Pech nie omija polskiej kadry już na etapie przygotowań. Zaledwie kilka dni po ogłoszeniu składu przez Jotę Gonzaleza na majowe zgrupowanie, sztab szkoleniowy musiał przeprowadzić wymianę personalną. Z gry wypadł Mateusz Zembrzycki z PGE Wybrzeża Gdańsk, który nabawił się kontuzji. Hiszpański trener nie wahał się jednak długo - między słupki wskoczy Miłosz Wałach, bramkarz występujący w barwach macedońskiego giganta.
Doświadczenie z Vardaru na wagę złota
Wybór selekcjonera nie jest przypadkowy. Wałach regularnie uczestniczył w poprzednich akcjach szkoleniowych kadry, dzięki czemu doskonale zna taktyczne zamierzenia trenera. Co więcej, 23-letni golkiper w tym sezonie zbiera cenne doświadczenie w jednym z najmocniejszych klubów Ligi Mistrzów, co może okazać się nieocenione w starciu o mundial.
„Miłosz miał okazję być z nami wcześniej, więc nie trzeba go wprowadzać od podstaw. Zna nasze założenia i może wykorzystać cenny bagaż doświadczeń z ważnych pojedynków w Vardzie. To młody zawodnik, ale wielokrotnie pokazywał już klasę na najwyższym poziomie. Liczymy na jego wkład" - podkreśla Jota Gonzalez.
Stawka? Awans na mundial 2027
Biało-Czerwonych czeka trzecia runda kwalifikacji do Mistrzostw Świata 2027. Rywalizacja z Austrią rozegrana zostanie systemem mecz-rewanż. Pierwsza konfrontacja odbędzie się na wyjeździe - 13 maja w Graz, początek o godzinie 18:00. Cztery dni później, 17 maja, reprezentacja zagra przed własną publicznością w olsztyńskiej hali Urania. Pierwsze piski sędziego zaplanowano na godzinę 15:00.
Dla polskich szczypiornistów to szansa na potwierdzenie dobrej dyspozycji i wywalczenie biletu na imprezę czterolecia. Wałach będzie miał okazję pokazać, że jest gotowy na wielkie wyzwania w kadrze.
Źródło: zprp.pl





