Droga Valentini z powrotem na boisko nie była usłana różami. Pierwsze miesiące ciąży wspomina jako wyjątkowo trudne, choć z perspektywy czasu podkreśla, że całe macierzyństwo dało jej mnóstwo radości. „Od porodu cieszę się każdą chwilą" - przyznaje Francuzka.
Dwa kroki do przodu, jeden do tyłu
Powrót do formy to dla Valentini nieustanna praca nad sobą. „Niektóre dni czuję, że robię pięćdziesiąt kroków do przodu, a następnego dnia - dziesięć w tył" - śmieje się zawodniczka. Mimo to jest zadowolona ze swojej dyspozycji i przyznaje, że zaczęła być dla siebie łagodniejsza niż kiedyś.
Pierwsze spotkanie po powrocie rozegrała wyjazdowo - Metz mierzyło się z Brest Bretagne Handball w lidze francuskiej. Dla Valentini był to jednak wyjazd z bagażem emocji: po raz pierwszy na trzy dni rozstała się z córeczką. „Byłam roztrzęsiona z poczucia winy" - wspomina.
Rodzina jako nowy napęd
Z pomocą męża i rodziców Valentini znalazła nowy sposób na cieszenie się piłką ręczną. Wie, że gdy jest z dala od domu, córka jest w dobrych rękach - i właśnie to pozwala jej w pełni skupić się na grze.
„Jeśli wyjeżdżam na mecz i nie cieszę się tą chwilą, to po co to wszystko?" - pyta retorycznie Francuzka.
Kiedy podczas domowych spotkań ich spojrzenia się krzyżują - Valentini na parkiecie, córka na trybunach na kolanach taty - emocje są nie do opisania. „Jestem szczęśliwa i dumna z małej rodziny, którą zbudowałam" - mówi.
Skuteczna od pierwszej chwili
W bieżącym sezonie EHF Champions League Valentini zdobyła już 24 bramki w ośmiu meczach. Kluczową rolę odegrała w rewanżu ćwierćfinałowym przeciwko FTC-Rail Cargo Hungaria, kiedy wpisała się na listę strzelców sześć razy w decydującym spotkaniu. Metz awansował do Raiffeisen Bank EHF FINAL4 2026.
Budapeszt jako cel
W ubiegłym roku Valentini oglądała EHF FINAL4 z boku - była wówczas w ciąży i pogodziła się z tą nieobecnością. Tym razem będzie na parkiecie. 6 czerwca w Budapeszcie Metz zmierzy się z CSM Bukareszt w pierwszym półfinale, natomiast w drugim Brest Bretagne Handball zagra z broniącym tytułu Györi Audi ETO KC.
„Każdy wysiłek na treningu, każdy biegowy krok robiłam z myślą o tym EHF FINAL4. Zaufajcie mi - zamierzam to przeżyć w pełni" - zapowiada Valentini.
Źródło: eurohandball.com





