Hala Relax w Piotrkowie Trybunalskim zapisała się dziś w annałach polskiej piłki ręcznej jako miejsce, w którym zakończyła się jedna z najdłuższych serii występów w elicie. Piotrkowianin wygrał pojedynek na śmierć i życie z Lotto-Puławy 40:37, relegując rywali do Ligi Centralnej.
Koniec dwudziestoletniej obecności
Dla drużyny z Puław to cios, którego trudno przecenić. Od dwóch dekad - dokładnie od sezonu 2005/2006 - zespół występujący przez lata jako Azoty był nieodłącznym elementem najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. W tym czasie puławianie niejednokrotnie walczyli o medale mistrzostw kraju, budując pozycję jednego z najbardziej stabilnych klubów w lidze.
Teraz przyjdzie im rozpocząć odbudowę od szczebla niżej. W Lidze Centralnej dołączą do Zagłębia Lubin, które również pożegnało się z ORLEN Superligą.
Piotrkowianin wciąż w grze
Dla gospodarzy trzy bramki przewagi to przedłużenie nadziei i dowód charakteru w najtrudniejszym momencie sezonu. Zespół z Piotrkowa, który nieprzerwanie gra w elicie od dziesięciu lat (debiut w sezonie 2016/2017), pokazał, że w sytuacjach kryzysowych potrafi walczyć do ostatniego gwizdka.
Zwycięstwo nie dało jednak jeszcze stuprocentowej gwarancji utrzymania. Zgodnie z regulaminem, Piotrkowianin wywalczył sobie prawo do barażowego starcia. Przeciwnikiem będzie Sandra Spa Pogoń Szczecin - to właśnie w tym meczu rozstrzygnie się, czy piotrkowianom uda się obronić miejsce w ORLEN Superlidze na kolejny sezon.
Dla jednych koniec pewnej epoki, dla drugich ostatnia szansa na ratunek. Taki jest brutalny finisz sezonu w polskiej piłce ręcznej.
Źródło: orlen-superliga.pl





