Okres przygotowawczy wszedł w fazę, na którą kibice czekają najbardziej - drużyny zeszły z bieżni i siłowni na parkiet. Środa przyniosła dwa ciekawe wyniki: jeden z męskiej ORLEN Superligi, drugi z jej żeńskiego odpowiednika.
Ostrovia nie miała litości dla Śląska
W pierwszym meczu kontrolnym lata Rebud KPR Ostrovia pokonała we Wrocławiu WKS Śląsk 41:31. Ostrowianie prowadzili do przerwy 19:15, a po zmianie stron systematycznie powiększali przewagę. Gospodarze nie szukali wymówek: "Czwarty zespół poprzedniego sezonu okazał się lepszy i bardziej zdyscyplinowany" - przyznali wprost wrocławianie w pomeczowym komunikacie, wskazując na "zbyt wiele błędów własnych" w drugiej połowie. I dodali: "Wynik w tej sytuacji ma znaczenie drugorzędne. My pracujemy dalej...".
Obie ekipy szybko wracają do grania. Śląsk już w piątek podejmie u siebie drużynę z Mielca, a Ostrovia tego samego dnia zagra w Ostrowie z Piotrkowianinem.
Zagłębie z drugą wygraną nad Pszczołami
Na parkietach kobiecej elity swój drugi sparing rozegrały zespoły Zagłębia Lubin i Enea MKS Gniezno. W rewanżu, rozegranym tym razem w Lubinie, ponownie lepsze były podopieczne Bożeny Karkut, które wygrały 33:27. Najskuteczniejsze w zespole Miedziowych były Cesareo, Jakubowska i Bednarczyk - każda z nich rzuciła po pięć bramek, a cztery trafienia dołożyła Matieli.
Dla obu drużyn to cenne minuty przed startem rozgrywek - a dla kibiców pierwszy sygnał, że sezon 2026/2027 jest już naprawdę blisko.





