Taką serię ogłoszeń w I lidze widuje się rzadko. Handball Pałac Tarnów przez cztery kolejne dni odkrywał transferowe karty, a każda z nich okazała się powrotem wychowanka MKS-u Pałac Młodzieży Tarnów. Wspólny mianownik całego okna jest oczywisty: doświadczeni zawodnicy z tarnowskimi korzeniami wracają do domu, by powalczyć o coś więcej niż ligowy środek tabeli.
Od Bujaka do Sanka
Serię otworzył Mateusz Bujak - kapitan i legenda AZS-u AGH Kraków, którego powrót opisywaliśmy w osobnym artykule: Legenda AGH wraca do domu.
Dzień później do listy dołączył Patryk Kwarciński. Rozgrywający, podobnie jak Bujak, ostatnie lata spędził w AGH, z którym przeszedł drogę z I ligi do Ligi Centralnej. W minionym sezonie rozegrał 28 spotkań w lidze i Pucharze Polski, zdobywając 32 bramki. "Po 5 latach wracam do Tarnowa. To dla mnie wyjątkowy moment i ogromna radość, że znów będę mógł grać przed tarnowskimi kibicami" - mówi cytowany przez klub zawodnik. Krakowski klub pożegnał go jako "zawodnika nie do zastąpienia".
Trzecią kartą okazał się skrzydłowy Paweł Chłopek, który wraca do gry po rocznej przerwie od piłki ręcznej. W sezonie 2024/2025 reprezentował SMS ZPRP I Kielce, dla którego w 15 meczach Ligi Centralnej i Pucharu Polski rzucił 32 bramki. "Po roku przerwy od piłki ręcznej z ogromną radością wracam do mojego macierzystego klubu" - przyznaje.
Ostatnia karta z superligową pieczęcią
Finał serii klub zostawił na poniedziałkowe południe - i nie zawiódł. Do Tarnowa wraca Albert Sanek, przez lata lider i kapitan superligowej Unii Tarnów, jeden z najbardziej rozpoznawalnych zawodników w historii tarnowskiej piłki ręcznej. Miniony sezon 29-letni rozgrywający spędził w Handball Stali Mielec, dla której zdobył 36 bramek w ORLEN Superlidze i Pucharze Polski.
"Jestem tutaj w konkretnym celu. Chcę dołożyć swoją cegiełkę do rozwoju klubu i całego środowiska tarnowskiej piłki ręcznej, a zeszły sezon pokazał, że zespół ma ku temu wszelkie predyspozycje, by zrobić krok do przodu i grać o coś więcej" - deklaruje Sanek.
Wymowa tych czterech ruchów jest jasna: Pałac, który w minionym sezonie okrzepł w grupie D I ligi, buduje zespół zdolny włączyć się do walki o górne rejony tabeli. A kibice w hali Jaskółka zobaczą w akcji zawodników, których nazwiska znają od lat.
Źródło: Handball Pałac Tarnów (Facebook)




