O jaki mecz chodzi?
Spotkanie KPR Gminy Kobierzyce - KRASOŃ MKS Piotrcovia zostało rozegrane 7 października i zakończyło się zwycięstwem drużyny z Piotrkowa 26:25. Dwa dni później Kobierzyce złożyły protest. Chodziło o Natalię Nosek, która według klubu z Kobierzyc grała do końca meczu, choć otrzymała trzecią karę dwuminutową, a ta oznacza dyskwalifikację.
Co postanowił Komisarz Ligi?
16 października Komisarz Ligi uznał protest za zasadny. Oparł się na opinii Przewodniczącej Kolegium Sędziów ZPRP, według której sędziowie i stolik sędziowski błędnie zapisali kary (przepisy gry 16:5 i 16:6d w związku z 17:11). Zawodniczka gości po trzecim wykluczeniu wróciła na boisko i rzuciła dwie ostatnie bramki dla swojej drużyny. Mecz ma zostać powtórzony w nowym terminie, koszty pokrywa ZPRP, a Kobierzyce odzyskują kaucję. W komunikacie ligi zapisano: „Decyzja jest ostateczna i nie przysługuje od niej odwołanie”.
Jakie argumenty przedstawia Piotrcovia?
Piotrcovia uważa, że decyzję podjęto bez wyjaśnienia wszystkich okoliczności. Klub zwraca uwagę, że w oficjalnym protokole meczu w systemie ZPRP przy nazwisku Natalii Nosek są tylko dwie kary dwuminutowe. Ma też wątpliwości, czy w 52. minucie sędziowie wyraźnie pokazali, że trzecia kara dotyczy właśnie jej.
Najważniejszym argumentem jest według klubu rozmowa z delegatem ZPRP w trakcie meczu. Trener i osoby z ławki Piotrcovii mieli zapytać delegata o liczbę kar Nosek i usłyszeć, że zawodniczka ma dwie. Klub podkreśla, że działał w dobrej wierze, a sam Komisarz Ligi uznał w uzasadnieniu, że Nosek była do końca zawodniczką uprawnioną do gry, bo nie została formalnie zdyskwalifikowana.
Piotrcovia kwestionuje także argument o wpływie błędu na wynik. Jej zdaniem nie da się odtworzyć, jak potoczyłby się mecz bez Nosek na boisku. Klub przypomina o zasadzie „świętości wyniku boiskowego” i zarzuca, że Komisarz podjął decyzję bez wysłuchania drugiej strony.
Piotrcovia wystąpiła o pisemne wyjaśnienia delegata ZPRP i pisemne oświadczenia trenera oraz osób z ławki rezerwowych. Poprosiła też o pełną dokumentację postępowania: opinię Kolegium Sędziów ZPRP, wyjaśnienia sędziów i delegata oraz nagrania wideo.
Co na to Kobierzyce?
KPR Gminy Kobierzyce stoi na stanowisku z protestu: zawodniczka rywalek po trzech karach dwuminutowych powinna dostać czerwoną kartkę i nie mogła grać do końca spotkania. Klub z Kobierzyc nie skomentował dotąd publicznie wniosków Piotrcovii.
Co mówi regulamin?
Zgodnie z § 20 regulaminu rozgrywek LOTTO Superligi Kobiet protest może dotyczyć wyłącznie udokumentowanego naruszenia przepisów gry przez sędziów lub delegata ZPRP. Składa się go do Komisarza Ligi w ciągu 48 godzin od końca meczu, razem z kaucją 2000 zł, a Komisarz ma 7 dni na rozpatrzenie. O powtórzeniu meczu decyduje Komisarz Ligi po opinii Przewodniczącego Kolegium Sędziów ZPRP. Regulamin przewiduje odwołanie do Komisji Dyscyplinarnej ZPRP tylko wtedy, gdy protest zostanie odrzucony. Wnioski Piotrcovii nie są więc odwołaniem w rozumieniu regulaminu, tylko prośbą o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Co to zmienia w tabeli?
Wynik 26:25 zniknął już z oficjalnej tabeli ZPRP. KRASOŃ MKS Piotrcovia ma teraz 12 punktów po czterech meczach (wcześniej 15 po pięciu) i zajmuje piąte miejsce. KPR Gminy Kobierzyce również ma 12 punktów z czterech spotkań i jest drugi. Liderem LOTTO Superligi Kobiet pozostaje PGE MKS El-Volt Lublin z 15 punktami.
Co dalej?
Terminu powtórzonego meczu nie ogłoszono. Według komunikatu ligi Komisarz Ligi poda go w osobnym komunikacie po uzgodnieniu z klubami. Nie wiadomo jeszcze, kiedy Komisarz Ligi i ZPRP odpowiedzą na wnioski Piotrcovii.
Fot. superligakobiet.pl (mecz KPR Gminy Kobierzyce - KRASOŃ MKS Piotrcovia, 7 października 2026)
Źródło: piotrcovia.pl, superligakobiet.pl, profil KPR Gminy Kobierzyce na Facebooku, regulamin rozgrywek LOTTO Superligi Kobiet 2026/2027, tabela ZPRP




