Dramatyczny awans w ostatnich sekundach
W niedzielę biało-czerwoni zapewnili sobie udział w mistrzostwach świata, remisując z Austrią 30:30. O kwalifikacji zdecydował wcześniejszy wyjazdowy triumf 26:25. Bramkę, która przypieczętowała awans, zdobył w ostatnich chwilach spotkania Michał Daszek. W kraju wybuchła spora radość - Polska nie była bowiem faworytem tej rywalizacji.
Bielecki: kiedyś to był obowiązek, nie sukces
Głos w sprawie zabrał Karol Bielecki, legenda polskiej piłki ręcznej. W rozmowie z PAP nie krył rozczarowania ogólną wymową tego awansu. - Zaczynamy postrzegać awans na mistrzostwa jako sukces, a to znaczy, że polska piłka ręczna upadła bardzo nisko. Kiedyś występ na mistrzostwach świata czy Europy był obowiązkiem. Teraz też tak to powinniśmy traktować - oznajmił.
Bielecki zwrócił uwagę, że polskiemu szczypiorniakowi brakuje tego, co udało się wypracować w niektórych innych krajowych dyscyplinach zespołowych - regularnego dopływu młodych talentów, którzy są w stanie zastąpić odchodzące gwiazdy reprezentacji. Jego zdaniem zadowalanie się obecnym poziomem wyników jest niedopuszczalne.
- Jeżeli zwycięstwo jedną bramką z Austrią i awans na mistrzostwa świata będziemy traktowali w kategoriach sukcesu, to jesteśmy wielkimi minimalistami. To jest żałosne - podkreślił były reprezentant kraju.
Legendarny dorobek Bieleckiego
Karol Bielecki w barwach reprezentacji Polski rozegrał łącznie 259 spotkań, zdobywając srebrny medal oraz dwa medale brązowe mistrzostw świata.
Źródło: sportowefakty.wp.pl




