Rodzeństwo, które wybrało Flensburg
Martim i Kiko Costa to nie tylko dwaj utalentowani zawodnicy - to przede wszystkim bracia, którzy od wielu lat świadomie budują kariery ramię w ramię. Obaj reprezentują Portugalię na najwyższym poziomie i mimo młodego wieku zdążyli już udowodnić swoją klasę zarówno w klubach, jak i w kadrze narodowej.
Glandorf: "Coś wyjątkowego"
Dyrektor zarządzający SG, Holger Glandorf, nie ukrywa entuzjazmu po sfinalizowaniu tego transferu.
„Pozyskanie Martima i Kiko to dla nas coś naprawdę wyjątkowego" - mówi Glandorf. - „Mimo młodego wieku obaj pokazali już, jakimi dysponują możliwościami. Uosabiają dynamikę, kreatywność i wielką ambicję. Co ważne, podczas rozmów szybko poczuliśmy, że ludzko doskonale pasują do naszego klubu. Jesteśmy przekonani, że wzbogacą naszą drużynę zarówno sportowo, jak i charakterologicznie."
Trener Pajović widzi w nich przyszłość szczypiorniaka
Równie podekscytowany jest główny szkoleniowiec SG, Aleš Pajović, który już teraz zaciera ręce na myśl o pracy z nowym duetem.
„Martim i Kiko należą do najbardziej ekscytujących graczy swojego pokolenia" - ocenia chorwacki trener. - „Prezentują wysoki poziom, inteligencję boiskową i pasję do gry, a przy tym - mimo młodego wieku - mają już na koncie ważne doświadczenia z międzynarodowych aren. Są przyziemni i głodni sukcesów, a to dokładnie to, czego szukamy."
Sygnał dla całej ligi
Transfer braci Costa to wyraźny komunikat - Flensburg poważnie myśli o powrocie do ścisłej europejskiej czołówki. Klub z północy Niemiec, który na przestrzeni lat wielokrotnie sięgał po krajowe i europejskie trofea, konsekwentnie buduje zespół z myślą o długofalowej rywalizacji na najwyższym poziomie. Pozyskanie dwóch czołowych reprezentantów Portugalii potwierdza, że ambicje SG Flensburg-Handewitt pozostają niezmiennie wysokie.
Źródło: daikin-hbl.de





