„Nie wiem, czy przez całe życie zdobyłem 23 bramki w jakiejkolwiek drużynie juniorskiej. Może kiedyś przy wyniku 56:5 w najmłodszych kategoriach, ale na pewno nie w profesjonalnej piłce ręcznej w 3. Lidze” (tłum. red.) - przyznał Wiegert.
Karne bez znaczenia
Z 23 trafień Thielickego 9 padło z rzutów karnych. Wiegert uważa, że przy takim dorobku nie ma to znaczenia.
„Przy 23 golach jest mi zupełnie obojętne, czy 15 z nich to rzuty karne. To jest po prostu wybitne” (tłum. red.) - powiedział trener.
Dzień po tym meczu Thielicke przesiedział spotkanie Bundesligi na ławce rezerwowych. SCM wygrał wtedy u siebie z TVB Stuttgart 29:28. Wiegert zapytał zawodnika, czy po tylu rzutach nie bolą go barki.
Rezerwy pokonały kandydata do awansu
Trenera najbardziej ucieszyło to, kogo pokonali jego młodzi zawodnicy. Wiegert zaliczył MTV Braunschweig do faworytów do awansu.
„Trochę żartowaliśmy z tego wyniku, ale przede wszystkim cieszyliśmy się. Zwłaszcza z tego, że nasi młodzi potrafili pokonać tak mocnego rywala jak Braunschweig, jednego z faworytów do awansu” (tłum. red.) - powiedział Wiegert.
Źródło: handball-world.news





