Jutrzenka zatrzymała Koronę, ale karne dla kielczanek
Dopiero seria rzutów karnych rozstrzygnęła, kto zabierze cenny dodatkowy punkt. Bohaterką wieczoru została Nina Smelcerz, bramkarka Korony, która obroniła wszystkie trzy próby rywalek. Kielczanki wykorzystały swoje szanse bezbłędnie, wygrywając konkurs „jedenastek” 3:0. W ofensywie Korony błyszczała Nikola Leśniak z sześcioma trafieniami, a po pięć bramek dorzuciły Julia Grzesista i Paulina Podsiadło.
Warszawskie emocje punkt po punkcie
Kolejkę otworzył stołeczny pojedynek, w którym Handball AZS AWF Warszawa pokonał WBS Bank KPR Marcovię Radzymin minimalnie 26:25. Do przerwy kontrolę sprawowały przyjezdne, schodzące na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem. Radzymiński zespół przystępował do spotkania po pewnym zwycięstwie nad Dziewiątką Legnica w poprzedniej serii gier.
Scenariusz drugiej połowy okazał się jednak dla nich bolesny. Warszawianki stopniowo odrabiały straty i w nerwowej końcówce zachowały więcej spokoju. Triumf AZS-u to cenna rehabilitacja po porażce z MTS-em Żory, natomiast Marcovia nie wykorzystała okazji do kolejnego zwycięstwa.
MTS Żory rozkręca się po przerwie
Ekipa ze śląskiego Żor udowodniła, że nie bez powodu plasuje się w czołówce rozgrywek. W starciu z ENERGĄ Sambor Tczew pierwsza odsłona zapowiadała wyrównaną rywalizację - MTS Trendy Top prowadziło tylko 9:8. Wszystko zmieniło się po powrocie z szatni.
Żorzanki jakby włączyły wyższy bieg - radykalnie poprawiły skuteczność w ataku i systematycznie budowały przewagę. Ostatecznie wygrały aż 29:17, zadając gospodyniom stratę dwunastu bramek. Dla tczewskiego Samboru to trudny moment: po porażce z Koroną przyszła kolejna dotkliwa lekcja.
Poznań bez litości dla płockiego SMS-u
ENEA Piłka Ręczna Poznań kontynuuje swoją niepokonaną passę. Przed własną publicznością Poznanianki rozbiły SMS ZPRP I Płock aż 37:27, nie dając przyjezdnym najmniejszych złudzeń. Prowadzenie 19:13 do przerwy było dopiero przedsmakiem tego, co czekało rywalkę później.
W ataku gospodyń błyszczała Kristina Kubisova, która zakończyła pojedynek z jedenastoma trafieniami. Wsparcie zapewniła jej Natalia Owczarek, która dorzuciła dziewięć bramek. Po stronie SMS-u najlepiej radziła sobie Małgorzata Kanczkowska z sześcioma golami, ale to było zdecydowanie za mało. Płocczanki wciąż czekają na pierwsze punkty w sezonie, podczas gdy Poznań umacnia pozycję w ścisłej czołówce.
Bramkowa uczta w Legnicy
Prawdziwe widowisko rozkręciło się w hali UKS Dziewiątka Legnica, gdzie kibice zobaczyli aż 70 bramek! Gospodynie pokonały SPR Olkusz 38:32 w meczu o dużym znaczeniu dla dolnej części tabeli. Przed meczem obie ekipy miały na koncie zaledwie po jednym zwycięstwie, więc stawka była wysoka.
Pierwsza połowa przebiegała w dużym tempie i zakończyła się prowadzeniem legniczanek 22:20. Po zmianie stron UKS utrzymało wysoką dyspozycję strzelecką, wygrywając drugą część spotkania 16:12. Najskuteczniejsza w barwach Olkusza była Zuzanna Mikosz, autorka piętnastu trafień. Dziewiątka zgarnęła komplet punktów i poprawiła swoją sytuację w dolnej części tabeli.
Derby zachodniopomorskie dla Koszalina
Szóstą serię gier zamknęło regionalne starcie na północy kraju. Piłka Ręczna Koszalin przyjmowała SPR Pogoń Szczecin i po zaciętym boju zwyciężyła 34:30. Do przerwy nieznacznie lepsze były przyjezdne (14:15), ale druga połowa należała do gospodyń.
Koszalinianki szybko odwróciły losy pojedynku i nie oddały już prowadzenia. Kluczową rolę odegrała Jagoda Lasek z siedmioma golami, wsparta przez Aleksandrę Zaleśny i Beatę Naumczyk - obie trafiły po pięć razy. Miłym akcentem był powrót do gry Hanny Rycharskiej, która zapisała się na liście strzelczyń dwoma trafieniami. Po stronie Pogoni najskuteczniejsza była Nikola Wronkowska z dziewięcioma bramkami, jednak tego dnia to Koszalin wygrał w zachodniopomorskim pojedynku.
Źródło: zprp.pl





