Pierwsza odsłona półfinałowego starcia rozpoczęła się od dwóch szybkich trafień lubinianek - na listę strzelczyń wpisały się Karolina Kochaniak i Kinga Jakubowska. Lublin jednak nie zamierzał składać broni bez walki. Magda Więckowska zainicjowała odrabianie strat, a Adrianna Górna w 6. minucie wyrównała stan meczu na 3:3.
Biało-zielone nawet na moment przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę - Sanja Radosavljević dała swojej drużynie pierwsze prowadzenie. Bardzo dobrze prezentowała się Paulina Wdowiak, a Daria Przywara dwukrotnie trafiała do siatki, wyprowadzając PGE MKS na prowadzenie 5:3.
Czerwona kartka zmieniła bieg spotkania
Adrianna Cardoso zmniejszyła dystans dla „Miedziowych", ale Przywara efektownymi golami ponownie dała przewagę lubliniankom. Kluczowy moment nadszedł przed 16. minutą - Sanja Radosavljević zobaczyła czerwoną kartkę, co dramatycznie osłabiło zespół z Lublina. W 20. minucie był jeszcze remis 7:7, końcówka pierwszej połowy toczyła się punkt za punkt, ale to faworytki objęły dwubramkowe prowadzenie do przerwy - 12:10.
Mistrzynie Polski pokazały klasę
Drugą połowę KGHM Zagłębie Lubin rozpoczęło z impetem. W zaledwie dwie minuty podopieczne trenera powiększyły przewagę do czterech bramek (14:10). Sytuację PGE MKS dodatkowo skomplikowała kontuzja Magdy Więckowskiej, która już nie powróciła na parkiet.
Lubinianki konsekwentnie budowały przewagę. W 40. minucie na tablicy wyników widniał już wynik 16:11 dla faworyzowanych „Miedziowych". Szczególnie skuteczną zawodniczką okazała się Kinga Jakubowska, która nie miała problemów zarówno z gry, jak i z rzutów karnych.
Choć Joanna Andruszak próbowała ratować honor swojego zespołu i coraz częściej finalizowała ataki, różnica była już nie do odrobienia. Dziewięć minut przed końcową syreną na tablicy widniał bezlitosny wynik 24:15. Ostatecznie KGHM Zagłębie Lubin wygrało 26:20 i zameldowało się w finale Pucharu Polski.
KGHM Zagłębie Lubin - PGE MKS El-Volt Lublin 26:20 (12:10)
Źródło: superligakobiet.pl





