Dojrzała drużyna
Pierwszy argument Duhra brzmi: ta drużyna jest już dojrzała.
Dwa srebra z rzędu
Niemcy zdobyli srebro na igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 roku i na mistrzostwach Europy w 2026 roku. W obu finałach przegrali z Danią, na Euro 27:34. Autor felietonu ujmuje to tak: „dwa srebra to złoto” (tłum. red.).
Dwóch bardzo dobrych bramkarzy
Trzeci argument: Niemcy mają dwóch bardzo dobrych bramkarzy.
Powrót „zimowej bajki”
Duhr przywołuje mistrzostwa świata z 2007 roku, nazywane w Niemczech „zimową bajką” (Wintermärchen). Wtedy Niemcy wygrali turniej przed własną publicznością. Tym razem zaczną mistrzostwa fazą grupową w Monachium, a mecze fazy finałowej rozegrane zostaną w Kolonii.
Alfred Gíslason
Piąty argument to selekcjoner reprezentacji Niemiec Alfred Gíslason.
Konkurencja nie śpi
Autor przyznaje, że do stycznia wiele może się zmienić: kontuzje, wahania formy, słabszy dzień w ćwierćfinale. Zauważa też, że Dania ma Mathiasa Gidsela i taką kadrę, że „złoty medal można by przyznać już przy lekturze protokołu meczowego” (tłum. red.). Mimo to, zdaniem Duhra, tytuł mistrza świata nie byłby dla Niemców sensacją.
Źródło: handball-world.news, eurohandball.com, muenchen.de





