Goście nie dali się zdominować w pierwszej połowie
Początek spotkania w Płocku przyniósł niemałe zaskoczenie. Podopieczni trenera KPR-u rzucili się do walki z wielką determinacją, stawiając odważny opór faworytom. Pierwsze dziesięć minut upłynęło pod dyktando wyrównanej rywalizacji - do przerwy 5:5 ekipa z Legionowa mogła być zadowolona ze swojej postawy.
Gospodarze mieli wyraźne trudności w finalizacji akcji. Kosorotov pomylił się dwukrotnie, a próby Szyszki i Ilicia skutecznie neutralizował gruziński golkiper gości Tsintsadze. Wisła wprawdzie kilkukrotnie uciekała na dwa gole, lecz przyjezdni konsekwentnie doprowadzali do wyrównania, między innymi na 7:7.
Zwrot w pierwszej odsłonie nastąpił około 20. minuty. Przechwyty i skuteczne kontrataki pozwoliły Nafciarzom oderwać się na trzy trafienia (10:7), co zmusiło szkoleniowca KPR do wzięcia przerwy. Dobra gra w defensywie oraz szybkie odwroty w końcówce pierwszej części meczu zapewniły Płocczanom czterobramkowe prowadzenie przy zejściu do szatni - 16:12.
Totalna dominacja po zmianie stron
Druga połowa to już całkowicie inna historia. Wisła wyszła na parkiet z impetem i błyskawicznie zwiększyła przewagę do siedmiu bramek (19:12). W 31. minucie czerwoną kartkę za faul na Kosorotovie obejrzał Dmytro Ilczenko, co jeszcze bardziej ułatwiło zadanie gospodarzom.
Nafciarze nie zwalniali tempa - seria skutecznych akcji doprowadziła do stanu 23:12, zanim gości na wynik trafił w 38. minucie Fąfara. Było to pierwsze trafienie KPR-u w drugiej połowie, co najlepiej obrazuje skalę płockiej przewagi. Wicemistrzowie Polski kontrolowali wszystkie aspekty gry, metodycznie budując przewagę, która w 50. minucie sięgnęła już trzynastu trafień (34:21).
Richardson ustalił końcowy wynik na 37:24, pieczętując przekonujące zwycięstwo gospodarzy. Zespół z Legionowa nie miał argumentów, by zagrozić rozpędzonemu rywalowi.
Janc królem strzelców
Najskuteczniejszym zawodnikiem meczu i MVP spotkania został Blaise Janc, który ośmiokrotnie wpisywał się na listę strzelców. Siedem goli dołożył Richardson (w tym trzy z rzutów karnych), a po cztery trafienia zanotowali Bjerre i Kosorotov. W szeregach gości wyróżnił się Filip Fąfara z sześcioma bramkami na koncie.
W bramce Wisły dobrze spisał się Vujović, który zaliczył osiem obron. To trzecie zwycięstwo Płocczan w tegorocznych rozgrywkach LOTTO Superligi potwierdza ich ambicje w walce o najwyższe cele w sezonie.
Źródło: orlen-superliga.pl





