Oba zespoły do piątkowego starcia przystąpiły po porażkach w pierwszej kolejce. Warmia musiała uznać wyższość UKS Jedynki KODO Morąg, natomiast Sambor wysoko uległ na własnym parkiecie Mazurowi Sierpc.
Gospodarze spotkania dość szybko wybili gościom z głowy marzenia o punktach w drugiej kolejce rozgrywek. Już po dziesięciu minutach było 6:1 i tylko diametralna zmiana gry gości mogła uchronić ich przed porażką. Diametralnych zmian nie było, a gospodarze sukcesywnie powiększali przewagę i na przerwę zeszli z siedmiobramkowym prowadzeniem (17:10).
Druga odsłona nie zmieniła wiele w obrazie gry. Fakt, goście rzucili w niej sześć bramek więcej niż w pierwszej. Co z tego, skoro Warmia rzuciła w drugiej części celnie 26 razy i pogrom stał się faktem.
Najskuteczniejszy wśród gospodarzy był Alan Łapiński, który rzucił siedem bramek. Dla Tczewian pięć razy trafiał Aleksander Roziński.
Energa Warmia Olsztyn - Sambor Latocha Tczew 43:26 (17:10)
Warmia: Urbanowicz, Dyas, Rynkiewicz - A. Łapiński 7, K. Łapiński 6, Dzido 6, Ostrówka 4, Malewski 4, Reichel 3, Wróbel 3, Baranau 2, Kocięcki 2, Cemka 1, Sikorski.
Karne: 2/3, Kary: Wróbel (2 min.), Ostrówka (2 min.)
Tczew: Paszylk, Nowak, Kalkowski - Roziński 5, Witkiewicz 3, Bieszke 3, Nowak 3, Dobrowolski 2, Grala 2, Barabaś 2, Kacprzak 2, Bacławski 1, Przysowia 1, Gomulski 1, Ormianin 1, Mańkowski.
Karne: 4/6, Kary: Przysowia (3 x 2 min.), Ormianin (2 min.) Czerwona kartka: Przysowia (z gradacji kar).
Sędziowali: Krzemień, Patyk (Warszawa).
fot. Energa Warmia Olsztyn / (fb)





