Rzut karny w ostatniej sekundzie w Nantes zabrał ORLEN Wiśle Płock punkt, który miała już w garści. W czwartek o 18:45 w ORLEN Arenie Nafciarze grają pierwszy domowy mecz Ligi Mistrzów w tym sezonie. MT Melsungen, debiutant w tych rozgrywkach, który w maju zdobył pierwsze trofeum w historii klubu, a latem sprowadził z Kielc Daniela Dujshebaeva. Oba zespoły nigdy wcześniej nie grały ze sobą w oficjalnym meczu. Transmisja od 18:35 w Polsacie Sport 1 i Polsat Box Go.
Grupa B: dwa punkty musem
W nowym formacie Ligi Mistrzów cztery drużyny grają w grupie mecz i rewanż, a dalej idą tylko dwie. W grupie B Wisła ma za rywali HBC Nantes, MT Melsungen i HC Vardar. Po pierwszej kolejce Melsungen ma dwa punkty za wygraną u siebie z Vardarem 33:31 (16:15), a Płock zero po 25:26 w Nantes. Sześć meczów grupowych to mało, żeby odrabiać straty, dlatego czwartek jest dla Nafciarzy meczem o pozostanie w grze o pierwsze dwa miejsca.
Jak Wisła zgubiła punkt we Francji?
Mecz w H Arena zaczął się jak sen: 5:0 dla Płocka po bramkach Dawida Dawydzika, Gergo Fazekasa i Mitji Janca, a w bramce Nebojsa Vujović bronił jeden rzut za drugim. Trener Nantes wziął czas, przestawił obronę na agresywne 3+3 i to wybiło Wisłę z rytmu. Prowadzenie 8:3 i 9:5 stopniało, w 21. minucie było 10:10, do przerwy 11:11. Po zmianie stron dwa proste błędy w ataku dały Francuzom 17:14, na kwadrans przed końcem było 20:17, ale seria Sergieja Kosorotova i pewność Dawydzika na kole doprowadziły do 23:23 na pięć minut przed końcem. Melvyn Richardson wykorzystał rzut karny, a Dawydzik na 39 sekund przed końcem trafił na 25:25. W ostatniej sekundzie Nantes dostało rzut karny, którego Noam Leopold nie zmarnował. Dawydzik skończył z siedmioma bramkami, Janc z sześcioma, Vujović obronił 11 rzutów.
Powrót z Francji zamienił się w całodniową podróż, a mimo to w sobotę Wisła wygrała w Ostrowie Wielkopolskim z Rebud KPR Ostrovią 37:32. Debiutujący w lidze Duńczyk Frederik Bjerre rzucił 11 bramek, w tym sześć z sześciu karnych, i został MVP meczu, dziesięć dołożył Michał Daszek. Po dwóch kolejkach LOTTO Superligi Płock jest liderem z kompletem punktów. Znak zapytania to Zoran Ilić, który w 39. minucie w Ostrowie groźnie upadł i nie wrócił już na parkiet.
Melsungen: siódma drużyna Bundesligi z europejskim pucharem
Melsungen to klub, który w Bundeslidze skończył poprzedni sezon na siódmym miejscu, ale 31 maja w Hamburgu wygrał finał Ligi Europejskiej z THW Kiel 24:23. To był pierwszy tytuł w historii klubu z Hesji i przepustka do debiutu w Lidze Mistrzów. Debiut się udał: w hali Rothenbach w Kassel, przed 2437 widzami, Melsungen pokonało Vardar 33:31. Bramkarz Nebojsa Simić obronił 14 rzutów, po pięć bramek rzucili Florian Drosten i Johannes Golla, po cztery Dimitri Ignatow i Reynir Thor Stefansson. Trzy dni później Niemcy wygrali w lidze ze Stuttgartem 32:27, choć na sześć minut przed końcem było 26:26; Golla wykorzystał wszystkie swoje rzuty, Simić znów miał jedenaście obron.
Latem zespół trenera Roberto Garcii Parrondo solidnie się wzmocnił. Z Flensburga wrócił do klubu obrotowy reprezentacji Niemiec Johannes Golla, z Kielc przyszedł na trzy lata Daniel Dujshebaev, do tego rozgrywający Luca Sigrist z Kriens-Luzern i skrzydłowy Dariel Garcia. W kadrze są też dobrze znani w Polsce Dainis Kristopans, Timo Kastening, Erik Balenciaga i Adrian Sipos. W meczu z Vardarem zabrakło Dujshebaeva, który leczył uraz ręki, i to on jest największą niewiadomą przed Płockiem, bo z całej kadry Melsungen ma największe doświadczenie w Lidze Mistrzów i najlepiej zna Nafciarzy.
Dujshebaev: jedna z najlepszych obron świata
Hiszpan, który przez lata grał przeciwko Płockowi w barwach Kielc, ostrzegał kolegów w rozmowie z klubowymi mediami, że Wisła gra jedną z najlepszych defensyw na świecie, a po porażce w Nantes będzie wyjątkowo zmotywowana i bardzo agresywna, dlatego Melsungen musi być w pełni skoncentrowane przez 60 minut. Parrondo nazwał czwartkowe spotkanie decydującym i określił Płock jako bardzo kompletną drużynę, przeciwko której trzeba grać niemal bezbłędnie i w trudnej atmosferze. Ciekawostka: po obu stronach stoją hiszpańskie sztaby, w Płocku Xavi Sabate, w Melsungen Garcia Parrondo.
Wisła zaprosiła kibiców rywala na zwiedzanie
Przed meczem głośno zrobiło się o geście gospodarzy. Wisła wysłała do kibiców Melsungen list z zaproszeniem na zwiedzanie Płocka z przewodnikiem przed meczem. Z Hesji przyjedzie autokarem kilkunastu fanów, a niemieckie media cytują ich słowa, że czegoś takiego jeszcze nie przeżyli. Drużyna Melsungen przyleciała do Warszawy w środę i na turystykę czasu nie ma.
Jak oglądać?
ORLEN Wisła Płock - MT Melsungen, czwartek 17 września, godz. 18:45, ORLEN Arena w Płocku. Transmisja: Polsat Sport 1 (studio od 18:00, mecz od 18:35) oraz Polsat Box Go. Sędziują Norwegowie Lars Jorum i Havard Kleven. Grupa B po pierwszej kolejce: Melsungen 2 punkty, Nantes 2, Wisła 0, Vardar 0.
fot. Dariusz Salwa




