Kolektyw silniejszy niż suma gwiazd
„Jesteśmy już zgrani jako zespół, trzymamy się razem i staraliśmy się tak zaplanować przygotowania, żeby wejść w sezon w najlepszej formie” (tłum. red.) - tak dobry start sezonu tłumaczy Patrik Ligetvári. Start był udany, w tym dwa zwycięstwa nad Füchse Berlin.
Nie tylko gwiazdy dają Veszprem punkty. W lidze węgierskiej 20-letni János Barna prowadzi wewnętrzną klasyfikację strzelców zespołu z 28 bramkami, wyprzedzając skrzydłowych Hugo Descata (22) i Bence Imre (21) oraz kołowych Ahmeda Adela i Dragana Pechmalbeca (po 18 trafień).
W Lidze Mistrzów EHF najwięcej bramek zdobyli wykonujący rzuty karne Descat (24), Ivan Martinović (20) oraz Pechmalbec i Nedim Remili (po 19). W słabszej lidze węgierskiej trener Xavi Pascual może dawać odpocząć liderom i stawiać na młodych zawodników, takich jak Barna.
Mur w obronie i mocni bramkarze
Emil Nielsen w czterech meczach Ligi Mistrzów EHF obronił 49 rzutów na 130 oddanych na jego bramkę (skuteczność 37,7%).
Jeszcze lepszą skuteczność ma drugi bramkarz, Szwed Mikael Appelgren. Przy 47 rzutach na swoją bramkę obronił 20, co daje 42,6% - najlepszy wynik w Lidze Mistrzów EHF.
Przed bramkarzami stoi dobrze zorganizowana obrona, choć Ligetvári, mierzący 203 cm, jest jedynym zawodnikiem kadry przekraczającym dwa metry wzrostu. Kluczową rolę w obronie pełnią też Thiagus Petrus (199 cm), Dragan Pechmalbec i Ahmed Hesham. W fazie grupowej Veszprem stracił 111 bramek, mniej straciły tylko cztery drużyny.
Źródło: handball-world.news





