MKS Zagłębie Lubin - KPR Padwa Zamość 45:32 (20:12)
Padwa zaczęła lepiej i po czterech minutach prowadziła 3:1, ale to było wszystko, co goście ugrali w Lubinie. Gospodarze odpowiedzieli trafieniami Tobiasza Cebulskiego, Jana Czuwary i Kamila Pedryca, w dziewiątej minucie wyszli na 8:4, a do przerwy urośli do 20:12.
Zwycięstwo lubinianie zadedykowali zmarłemu prezesowi klubu Witoldowi Kuleszy. Po zmianie stron Zagłębie tylko powiększało przewagę. W 47. minucie było 31:20, a różnica sięgnęła jedenastu bramek. Najwięcej trafień zaliczył Jakub Bogacz, który rzucił dziewięć bramek, po pięć dołożyli Patryk Iskra, Michał Wojtala i Jakub Świtała. U gości po pięć bramek rzucili Mikołaj Burlyta i Szymon Koc.
MKS Zagłębie Lubin - KPR Padwa Zamość 45:32 (20:12)
MKS Zagłębie Lubin: Schodowski, Byczek, Krukiewicz - Bogacz 9, Iskra 5, Wojtala 5, Świtała 5, Pedryc 4, Krupa 3, Czuwara 3, Cebulski 3, Michalak 2, Wróblewski 2, Falshuk 2, Volkau 2. Karne: 3/4. Kary: Wróblewski (2 min.), Cebulski (2 min.), Falshuk (2 min.), Volkau (2 x 2 min.).
KPR Padwa Zamość: Gawryś, Ciupa, Dragan - Burlyta 5, Koc 5, Skiba 3, Wleklak 3, Inerowicz 3, Bielko 3, Golański 2, Szeląg 2, Morawski 2, Kania 2, Kawka 1, Mendela 1. Karne: 2/2. Kary: Golański (2 min.).
Sędziowali: Mikołaj Marcinkowski, Michal Jakubek. Widzów: 602.
SMS ZPRP I Kielce - AZS AGH Kraków 31:32 (19:16)
Kielczanie prowadzili 8:3 w czternastej minucie i grali od jedenastej minuty bez Mateusza Tkaczyka, który otrzymał czerwoną kartkę. Mimo to do przerwy schodzili z trzema bramkami przewagi, bo w końcówce pierwszej połowy odskoczyli na 18:14.
Druga połowa zaczęła się od 21:18 dla gospodarzy, ale potem krakowianie rzucili cztery bramki z rzędu i w 37. minucie po raz pierwszy prowadzili 21:22. Od tego momentu mecz szedł bramka za bramkę aż do 28:28 w 55. minucie. Wtedy bramkarz krakowian Marcin Górkowski obronił dwa rzuty, w tym karny, a AZS AGH rzucił cztery trafienia bez odpowiedzi i wyszedł na 28:32 w 59. minucie. SMS zdążył jeszcze zrobić 31:32 dwoma bramkami w 60. minucie, ale zabrakło czasu na wyrównanie.
U gospodarzy najwięcej rzucili Artur Wiśniewski i Adrian Foltyn, po sześć. W AZS AGH osiem bramek zdobył Olaf Trela, sześć Korneliusz Małek. To druga porażka kielczan o jedną bramkę w dwóch kolejkach, po przegranej 25:27 z Aurum Gorzów.
SMS ZPRP I Kielce - AZS AGH Kraków 31:32 (19:16)
SMS ZPRP I Kielce: Taiwo - Wiśniewski 6, Foltyn 6, Adamczyk 5, Moryto 3, Tkaczyk 2, Steczek 2, Malec 2, Sobczyk 2, Cieśla 1, Kalata 1, Ciszewski 1. Karne: 2/4. Kary: Cieśla (2 min.), Steczek (2 min.), Foltyn (2 min.), Ciszewski (2 min.), Tkaczyk - czerwona kartka w 11. minucie.
AZS AGH Kraków: Górkowski, Łapot - O. Trela 8, Małek 6, Malinowski 4, Gasin 3, Dębski 3, Klamrzyński 2, Brodziak 2, Sęk 1, D. Trela 1, Wojtalik 1, Wzorek 1. Karne: 4/8. Kary: Dębski (2 min.), Klamrzyński (2 min.), Malinowski (2 min.), Szydło (2 min.), Małek (2 min.).
Sędziowali: Przemysław Chojnacki, Jakub Saluk. Widzów: 210.
AKPR AZS AWF Biała Podlaska - Aurum Gorzów 31:32 (18:15)
Najbardziej zacięty mecz kolejki rozstrzygnął się w 60. minucie. Gospodarze prowadzili 11:7 w jedenastej minucie i schodzili na przerwę z trzybramkową zaliczką, ale początek drugiej połowy należał do gorzowian. Aurum wyrównało na 20:20 w 37. minucie i w 40. minucie objęło prowadzenie 21:22.
Biała Podlaska odpowiedziała serią czterech bramek i w 46. minucie prowadziła 27:24. Gorzów znów odrobił stratę, wyrównując na 28:28 w 52. minucie. Końcówka to wymiana ciosów: 30:29 dla gospodarzy w 58. minucie, 30:31 dla gości po rzucie karnym Mateusza Stupińskiego, wyrównanie Jakuba Tarasiuka na 31:31 w 60. minucie i drugi karny Stupińskiego, który dał Aurum zwycięstwo.
W gospodarzach po cztery bramki rzucili Jakub Tarasiuk, Patryk Książka i Jan Marzec, pięć Serhii Chepyha. Marzec otrzymał czerwoną kartkę w 38. minucie. U gości siedem trafień zaliczył Konrad Koss, pięć Dawid Pietrzkiewicz. Marcin Laskowski z Aurum otrzymał czerwoną kartkę w 54. minucie.
AKPR AZS AWF Biała Podlaska - Aurum Gorzów 31:32 (18:15)
AKPR AZS AWF Biała Podlaska: Adamiuk, Kwiatkowski - Chepyha 5, Tarasiuk 4, Książka 4, Marzec 4, Lewandowski 3, Szendzielorz 3, Andrzejewski 3, Michalczuk 2, Chrząstowski 2, Wierzbicki 1. Karne: 4/4. Kary: Chrząstowski (2 min.), Wierzbicki (2 min.), Marzec - czerwona kartka w 38. minucie.
Aurum Gorzów: Nowicki, Gawlik - Koss 7, Pietrzkiewicz 5, Stupiński 4, Renicki 4, Kan 3, Sarnowski 2, Wątroba 2, Laskowski 2, Marcinkowski 1, Dzięcielski 1, Bartnicki 1. Karne: 2/2. Kary: Pietrzkiewicz (2 x 2 min.), Sarnowski (2 x 2 min.), Renicki (2 min.), Wątroba (2 min.), Kan (2 min.), Dzięcielski (2 min.), Laskowski - czerwona kartka w 54. minucie.
Sędziowali: Wojciech Kuliński, Maciej Rogala. Widzów: 300.
ENERGA GWARDIA Koszalin - Sandra Spa Pogoń Szczecin 23:32 (12:9)
Pierwsza połowa w Koszalinie zapowiadała inny mecz. Gwardia prowadziła 6:3 w dziewiątej minucie, potem szczecinianie doszli na 9:9 w 27. minucie, ale gospodarze zamknęli połowę trzema bramkami z rzędu i schodzili przy stanie 12:9.
Po przerwie Pogoń przejęła mecz całkowicie. Wyrównała na 15:15 w 39. minucie, w 42. minucie prowadziła 15:17, a w 51. minucie było już 19:25. Gwardia w całej drugiej połowie zdobyła jedenaście bramek przy dwudziestu trzech straconych.
Najwięcej trafień w meczu zaliczył Jakub Polok z dziewięcioma bramkami, siedem rzucił Krzysztof Mitruczuk. U gospodarzy siedem bramek zdobył Filip Jarosz. Pogoń ma po dwóch kolejkach komplet punktów i najmniej straconych bramek w lidze.
ENERGA GWARDIA Koszalin - Sandra Spa Pogoń Szczecin 23:32 (12:9)
ENERGA GWARDIA Koszalin: Makowski, Błażejewski - Jarosz 7, Fabianowicz 4, Blagojevic 3, Mingas 3, Kociuba 2, Szcześniak 1, Gajdziński 1, Korczak 1, Gierlitz 1. Karne: 2/3. Kary: Gajdziński (2 min.), Korczak (2 min.), Blagojevic (2 min.), Mingas (2 x 2 min.).
Sandra Spa Pogoń Szczecin: Witkowski, Staniak-Politański - Polok 9, Mitruczuk 7, Biernacki 4, Biały 4, Krysiak 2, Nowosielski 2, Drzazgowski 2, Bujok 1, Kavaleuski 1. Karne: 2/3. Kary: Drzazgowski (2 min.), Bujok (2 min.), Biały (2 min.).
Sędziowali: Łukasz Lewicki, Piotr Serwadczak. Widzów: 299.
OX System KPR Żukowo - Jurand Ciechanów 32:31 (14:17)
Do przerwy lepszy był Jurand. Goście odskoczyli na 10:13 w 23. minucie i na 12:16 w 26. minucie, głównie dzięki rzutom karnym Mateusza Fuksińskiego, który wykorzystał wszystkie sześć. Żukowo zdążyło jeszcze zbić różnicę do trzech bramek przed przerwą.
Druga połowa to równa walka bez wyraźnej przewagi żadnej ze stron. Gospodarze wyrównali na 18:18 w 35. minucie, potem jeszcze kilka razy gonili wynik, aż po raz pierwszy w drugiej połowie wyszli na prowadzenie 31:30 w 56. minucie. Bartosz Hardzina wyrównał w 57. minucie, a bramkę na 32:31 rzucił Tomasz Kiejdo w 59. minucie i był to ostatni gol meczu.
Jedenaście bramek dla Żukowa rzucił Szymon Maćkowiak, siedem dołożył Tomasz Kiejdo. W Jurandzie osiem trafień zaliczył Bartosz Hardzina, siedem Mateusz Fuksiński.
OX System KPR Żukowo - Jurand Ciechanów 32:31 (14:17)
OX System KPR Żukowo: Wodziński, Skonieczny, Zakrzewski - Maćkowiak 11, Kiejdo 7, Łangowski 3, Dorsz 3, Reichel 3, Pstrąg 2, Lorbiecki 2, Kulik 1. Karne: 1/1. Kary: Łangowski (2 min.), Dorsz (2 x 2 min.), Koprek (2 min.), Reichel (2 min.), Lorbiecki (2 x 2 min.).
Jurand Ciechanów: Wiśniewski - Hardzina 8, Fuksiński 7, Lewczyk 5, Łukawski 4, Wasilewski 3, Mierzwicki 1, Karczewski 1, Stępień 1, Januszek 1. Karne: 6/6. Kary: Kosik (2 min.), Stępień (2 min.), Hardzina (2 min.), Bieniek (2 min.).
Sędziowali: Jakub Grzywiński, Robert Walczak. Widzów: 280.
Siódemka Miedź Legnica - ENEA WKS Grunwald Poznań 33:33 (19:19), zwycięstwo Legnicy po karnych 4:2
Legnica prowadziła 2:0, po czym Grunwald rzucił siedem bramek w krótkim odstępie i w dziewiątej minucie było 4:7. Gospodarze odrabiali to przez kilkanaście minut, wyrównali na 7:7 w czternastej minucie i do przerwy było 19:19.
Po zmianie stron Siódemka rzuciła sześć bramek z rzędu i w 39. minucie prowadziła 25:19. Przewaga topniała powoli, ale konsekwentnie. Po bramce na 33:27 w 52. minucie legniczanie nie trafili już do końca meczu ani razu, a Grunwald rzucił sześć bramek bez odpowiedzi i wyrównał na 33:33 trafieniem Dawida Krzywickiego w 60. minucie. W serii rzutów karnych lepsza była Legnica: przy 4:2 ostatni rzut Grunwaldu obronił Piotr Śliwiński i seria skończyła się 4:2. To daje gospodarzom dwa punkty, a Grunwaldowi jeden.
U gospodarzy sześć bramek rzucił Karol Skawiński, po pięć Łukasz Kużdeba, Maciej Stańko i Karol Put. W Grunwaldzie po pięć trafień zaliczyli Wiktor Mejza i Jakub Curzytek.
Siódemka Miedź Legnica - ENEA WKS Grunwald Poznań 33:33 (19:19)
Siódemka Miedź Legnica: Teterycz, Zembrzycki, Śliwiński - Skawiński 6, Kużdeba 5, Stańko 5, Put 5, Kruszelnicki 4, Oliveira 4, Król 3, Białowąs 1. Karne: 3/5. Kary: Przybylak (2 min.), Put (2 min.), Skawiński (2 min.).
ENEA WKS Grunwald Poznań: Tarko, Wysocki - Mejza 5, Curzytek 5, Bujnowski 4, Płoski 4, Krzywicki 4, Fajfer 4, Siejek 3, Wagner 2, Gawałkiewicz 2. Karne: 4/6. Kary: Nowicki (2 min.), Fajfer (2 min.).
Sędziowali: Bartłomiej Kowalczyk, Tomasz Kubik. Widzów: 186.
SPR PURINA Kąty Wrocławskie - MKS Nielba Wągrowiec 38:36 (22:19)
Kąty Wrocławskie przystąpiły do meczu z dziewięcioma zawodnikami z pola do dyspozycji, resztę kadry wyłączyły kontuzje. Po wysokiej porażce w Krakowie w pierwszej kolejce gospodarze zaczęli od 0:1, a potem rzucili serię, po której w dwunastej minucie prowadzili 11:4. Nielba odrabiała stratę przez resztę pierwszej połowy i przed przerwą zbliżyła się na 22:19.
W drugiej połowie gospodarze trzymali kilka bramek przewagi, w 52. minucie było 34:29. Wtedy goście rzucili serię i w 60. minucie było już tylko 37:36 po karnym Oskara Sondeja. Wynik meczu ustalił Mateusz Lenckowski, który w tej samej minucie rzucił bramkę na 38:36.
Okrojoną kadrę Kątów dodatkowo uszczupliły kary. Grzegorz Nowak dostał trzecią karę dwuminutową w 27. minucie, Michał Krupiarz w 60. minucie, co w obu przypadkach oznaczało koniec gry. Lenckowski był najskuteczniejszy u gospodarzy z dziewięcioma bramkami, po siedem rzucili Mateusz Redko, Kacper Bogudziński i Jakub Pietruszka. W Nielbie dziewięć bramek zdobył Oskar Sondej, z czego sześć z rzutów karnych, osiem dołożył Filip Wrzesiński.
SPR PURINA Kąty Wrocławskie - MKS Nielba Wągrowiec 38:36 (22:19)
SPR PURINA Kąty Wrocławskie: Wasilewicz, Kaczmarek, Zagański - Lenckowski 9, Redko 7, Bogudziński 7, Pietruszka 7, Krupiarz 3, Cepielik 3, Nowak 1, Czerwiński 1. Karne: 1/1. Kary: Nowak (3 x 2 min.), Krupiarz (3 x 2 min.), Bogudziński (2 min.), Lenckowski (2 min.), Pietruszka (2 min.).
MKS Nielba Wągrowiec: Zwierz, Syga, Burzawa - Sondej 9, Wrzesiński 8, Burtan 6, Gierak 2, Stępień 2, Kapela 2, Kelm 2, Kędzierski 2, Zielonka 1, Liske 1, Kowalewski 1. Karne: 6/6. Kary: Gierak (2 min.), Stępień (2 x 2 min.), Wrzesiński (2 min.), Kapela (2 min.), Burtan (2 min.).
Sędziowali: Marcin Kret, Szymon Świętek. Widzów: 290.
Tabela po 2. kolejce
Komplet zwycięstw po dwóch kolejkach mają cztery drużyny: Zagłębie Lubin, Sandra Spa Pogoń Szczecin, AZS AGH Kraków i Aurum Gorzów. Lubin prowadzi z najwyższą liczbą rzuconych bramek, Pogoń ma najszczelniejszą obronę w lidze z 47 straconymi bramkami. Pięć zespołów ma po jednym zwycięstwie, a bez punktów pozostają SMS ZPRP I Kielce, Jurand Ciechanów i KPR Padwa Zamość. SMS Kielce przegrał oba mecze jedną bramką, więc ich miejsce na dole tabeli nie oddaje przebiegu spotkań.





