Mecz TBV Lemgo z THW Kiel zakończył się wyraźnym zwycięstwem gości 35:27, ale to nie wynik był głównym tematem rozmów po spotkaniu. Uwagę wszystkich przyciągał wygląd trenera Kehrmanna, który wyszedł na ławkę z twarzą pokrytą kilkoma plastrami i widocznymi śladami po urazie wokół prawego oka.
Kretzschmar nie mógł uwierzyć własnym oczom
Już podczas transmisji zareagował Stefan Kretzschmar - były reprezentant Niemiec, pracujący jako ekspert telewizyjny. Gdy tylko dostrzegł trenera Lemgo, nie krył zaskoczenia.
- Co to jest? - zapytał z niedowierzaniem.
Wyjaśnienie okazało się jednak prozaiczne. Jak podał portal handball-world.news, Kehrmann doznał kontuzji twarzy podczas gry w padla - uderzył głową w ogrodzenie i wrócił z boiska z niemałą pamiątką na twarzy.
Padel bywa groźniejszy, niż myślisz
Kretzschmar skomentował to żartem, pytając, skąd ogrodzenie na korcie do padla. Tymczasem wyjaśnienie Kehrmanna jest jak najbardziej wiarygodne - korty do padla otoczone są bowiem zarówno szklanymi ścianami, jak i fragmentami metalowej siatki, o którą najwyraźniej trener rozbił głowę.
Zabandażowana twarz Kehrmanna stała się jedną z bardziej zapadających w pamięć historii wieczoru. Niestety na boisku jego zawodnicy nie mieli zbyt wiele do powiedzenia - THW Kiel wygrał otwarcie sezonu bez większych problemów, zadając Lemgo bolesną lekcję już w pierwszej kolejce Bundesligi.
Źródło: hbold.dk





