Stuttgart rządził w pierwszej połowie
Od początku spotkania lepiej prezentowali się goście. TVB Stuttgart od pierwszych minut narzucił swój styl gry, stawiając na agresywną, wysoko ustawioną obronę, która skutecznie odbierała Hamburgczykom rytm. Przez długi czas mecz toczył się krok w krok - po 18 minutach na tablicy widniał remis 5:5. Kluczową rolę po stronie gospodarzy pełnił bramkarz Robin Paulsen Haug, który kilkoma paradami utrzymywał HCH w grze. Tymczasem Stuttgart konsekwentnie budował przewagę, korzystając z pewnych rzutów karnych Kaia Häfnera. Do przerwy goście prowadzili 14:12.
Häfner junior trafnie podsumował w przerwie źródło stuttgarckiej przewagi: „Obrona działa bardzo, bardzo dobrze - stoimy agresywnie, kompaktowo, dobrze blokujemy i wygrywamy niejedną piłkę. To nam odpowiada, bo z przodu mamy trochę trudności".
Hamburg odrobił straty i wyszedł na prowadzenie
Po zmianie stron gospodarze wyszli na boisko z zupełnie innym nastawieniem. HCH przyspieszył grę, skutecznie wykorzystując błędy techniczne rywali. Stuttgart zaczął tracić piłki, a Hamburg przeliczał je na bramki w kontratakowaniu. Frederik Bo Andersen wyrównał rzutem karnym na 24:24, a Nicolaj Jørgensen trafił na 26:25 - hala eksplodowała, Stuttgart musiał prosić o czas. Napędzany świetnym Oliverem Norlykiem i skutecznym Jørgenstenem, HCH odjechał nawet na 34:32 i wydawało się, że trzy punkty zostają w Hamburgu.
Dramatyczna końcówka bez zwycięzcy
TVB Stuttgart nie zamierzał jednak odpuszczać. Mohamed Amine Darmoul trafił na 34:33, a 75 sekund przed końcem Kasper Thorsen Lien doprowadził do remisu 34:34. W ostatnich sekundach Hamburg stracił piłkę za pasywną grę, Stuttgart zaś nie zdołał oddać celnego strzału w ostatniej akcji.
Lien po meczu przyznał się do błędu: „Czułem, że obrońca bardzo szybko na mnie naciera i intuicja podpowiadała mi, że to niedobra sytuacja do strzału. Ale powinienem był po prostu strzelić".
Z kolei Jørgensen, mimo nieupragnionego remisu, zabrał ze spotkania pozytywne wrażenia: „To był prawdziwy ogień. Jestem bardzo zadowolony z naszej gry - o niebo lepiej niż w niedzielę w Balingen. Ale jednocześnie złoszczę się na końcówkę - brakowało nam precyzji w wykończeniu i to boli".
Gwiazdy wieczoru
Po stronie Hamburga wyróżnili się przede wszystkim Nicolaj Jørgensen (10 bramek) i Oliver Norlyk (7 trafień), który z wynikiem 90 punktów w Handball Performance Index otrzymał tytuł najlepszego zawodnika spotkania. W drużynie gości błyszczeli Kai Häfner (8 goli, w tym 4 z karnych) oraz rozgrywający Mohamed Amine Darmoul, który również dorzucił 8 trafień.
Statystyki meczu
Handball Club Hamburg - TVB Stuttgart 34:34 (12:14)
- HCH: Haug (6 parad), Nowottny; Jørgensen 10/1, Norlyk 7, Andersen 4/2, Sauter 3, Beyer 3/1, Kofler 3, Gadza 2, Hovde 1, Axmann 1 oraz pozostali
- TVB Stuttgart: El-Tayar (5 parad), Kornecki; Darmoul 8, Häfner 8/4, Mengon 5, Lien 5, Zieker 4, Matzken 3, Häfner 1 oraz pozostali
- Najlepsi zawodnicy: Oliver Norlyk (HPI 90) / Kai Häfner (HPI 83)
- Kary 2-minutowe: Hamburg 5, Stuttgart 2
Co dalej?
Po tym remisie TVB Stuttgart z dorobkiem 3:1 pkt plasuje się na drugiej pozycji w tabeli DAIKIN HBL, za Flensburgiem. Hamburg z jednym punktem zajmuje tymczasowo 13. miejsce. Obie drużyny wracają do gry już w najbliższy weekend - HCH zagra w sobotę na wyjeździe z TSV Hannover-Burgdorf, a Stuttgart w niedzielę podejmie u siebie Füchse Berlin.
Źródło: opel-hbl.de





