Trudniejszego otwarcia turnieju trudno było sobie wyobrazić - już w pierwszym meczu ME U18 szwedzcy juniorzy stanęli naprzeciwko Francji, jednego z faworytów rozgrywek. Spotkanie rozegrano w czwartek przed południem w Belgradzie.
Wyrównana pierwsza połowa, Francja stopniowo przejęła kontrolę
Początkowo mecz toczył się bardzo wyrównanym torem. Po dziesięciu minutach na tablicy wyników widniał remis 5:5, a żadna z drużyn nie mogła uzyskać decydującej przewagi. W ofensywie Szwedów prym wiódł Hannes Carlsson, który w pierwszej połowie był niezwykle skuteczny.
Francuzi jednak stopniowo zaczęli przejmować inicjatywę i do przerwy wypracowali sobie prowadzenie 13:11. Choć różnica była niewielka, to właśnie w drugiej połowie okazała się symptomatyczna dla całego spotkania.
Fatalny początek drugiej połowy przekreślił szanse Szwedów
Po zmianie stron Szwecja wpadła w poważne kłopoty. Przez pierwszych sześć minut gry blågult nie zdołali wpisać się na listę strzelców, a Francja dorzuciła w tym czasie trzy kolejne bramki, praktycznie rozstrzygając losy spotkania.
Carlsson próbował uratować reprezentację swoją indywidualną klasą - w drugiej połowie zdobył aż dziewięć goli, co dało mu łącznie imponujące 12 trafień w całym meczu. To jednak okazało się niewystarczające wobec solidnej i zdyscyplinowanej postawy Francuzów, którzy pewnie dowieźli wygraną do końca.
Jutro mecz o awans - Słowenia nie może zostać przegrana
Ostateczny wynik 26:31 stawia Szwedów w trudnym położeniu już na starcie turnieju. Już w piątek o godzinie 17:00 czeka ich starcie ze Słowenią - mecz, który nieoficjalnie urasta do rangi finału grupy. Bez zwycięstwa szanse na awans do rundy głównej staną się iluzoryczne.
- Mecz: Francja - Szwecja
- Wynik: 31:26 dla Francji
- Najlepszy strzelec Szwecji: Hannes Carlsson - 12 bramek
- Następny mecz Szwecji: Szwecja - Słowenia, piątek, godz. 17:00
Źródło: handbollskanalen.se





