Roganovic przywitał kolegę mocnym pchnięciem klatką piersiową, a Juul kilka sekund później leżał na parkiecie przed bramką.
„Parkiet był po prostu śliski”
Po meczu w rozmowie ze Sport Silkeborg skrzydłowy wyjaśnił z uśmiechem, co się stało:
„Może to brzmi jak kiepska wymówka, ale parkiet był po prostu śliski. Dlatego upadłem. Nie dlatego, że Marko jakoś szczególnie trenuje klatkę piersiową. Nie odbieram mu nic z jego fizyczności, ale nie jest też najsilniejszym zawodnikiem w naszym zespole” - powiedział Juul (tłum. red.).
Liczy na nagranie z telewizji
Juul dodał, że ma nadzieję, iż kamery telewizyjne uchwyciły całą scenę, bo nagranie mogłoby rozbawić kolegów z drużyny w autobusie w drodze do domu.
Źródło: hbold.dk





