Sezon LOTTO Superligi Kobiet zaczął się nietypowo, bo od pojedynczego wtorkowego meczu w Radomiu. Dopiero teraz, między piątkiem a niedzielą, liga rusza pełną parą - i od razu z hitem, w którym mistrzynie Polski wyjeżdżają do Elbląga.
Cztery pozostałe spotkania pierwszej serii rozstrzygną się w ciągu trzech dni. Na razie w tabeli jest tylko jedna drużyna z kompletem punktów i to akurat ta, która ma już w gablocie pierwsze trofeum sezonu.
Komplet spotkań pierwszej serii, z wynikami odświeżanymi na bieżąco:
Prowadzisz stronę klubu, bloga albo profil kibicowski? Ten terminarz możesz wstawić u siebie za darmo. Kliknij „Umieść na stronie” nad tabelką, skopiuj kod i wklej go w swojej witrynie - wyniki będą się aktualizować same.
Lublin przyjechał do Radomia i nie zostawił złudzeń
Świeżo upieczone zdobywczynie Superpucharu Polski otworzyły ligę tak, jak zamknęły sierpień. PGE MKS El-Volt Lublin wygrał w Radomiu 36:23 (19:8), a właściwie wszystko rozstrzygnęło się przed przerwą.
Beniaminek z Radomia trafił tylko osiem razy w pierwszych trzydziestu minutach i przy stanie 19:8 dla gości mecz był już zamknięty. Druga połowa wypadła znacznie równiej (15:17 dla gości), ale służyła raczej ratowaniu bilansu bramkowego niż wyniku.
Najskuteczniejsza w barwach Lublina była Oliwia Domagalska z ośmioma bramkami, siedem dorzuciła Daria Monkielewicz. Po cztery trafienia zapisały na koncie Sarah Dalsgaard Paulsen i Jhennifer Rosa Lopes dos Santos, po trzy Dagmara Nocuń, Natalia Pankowska i Aleksandra Rosiak. Do siatki trafiło dziewięć różnych zawodniczek gości.
U gospodyń najlepiej wypadła Elena Mitrović, która rzuciła siedem bramek. Pięć dołożyła Laura Domka, cztery Julia Owczaruk, trzy Matylda Mielewczyk. To o tyle istotne, że Mitrović i Domka to roczniki 2006 i 2003 - Radom wchodzi do Superligi z bardzo młodym zespołem i pierwszy mecz pokazał, na kim będzie się opierał ciężar gry.
Mecz obejrzało 1050 widzów, a transmisję prowadził Polsat Sport 2. Warto o tym pamiętać, bo dla Radomia to nie jest zwykły start sezonu: ELMAS-KPS APR jest pierwszą żeńską drużyną z tego miasta, która w ogóle dotarła do najwyższej klasy rozgrywkowej. Awans wywalczyła wygrywając Ligę Centralną Kobiet.
Piątek: mistrzynie zaczynają w Elblągu
Energa Start Elbląg - KGHM MKS Zagłębie Lubin, piątek 4 września, 18:00
Najciekawszy mecz serii i zarazem pierwszy sprawdzian dla mistrzyń Polski. Zagłębie przyjeżdża nad Zalew Wiślany kilka dni po tym, jak w Atlas Arenie oddało Superpuchar. W Łodzi było 26:26 po sześćdziesięciu minutach i 4:5 w rzutach karnych, więc Lubinianki przyjeżdżają nie tyle z gorszym bilansem, ile z gorszym nastrojem.
Elbląg, dziewiąty z dziesięciu zespołów po rundzie zasadniczej poprzedniego sezonu, wchodzi w nowy w znakomitych humorach. Zespół wygrał VI Memoriał imienia Krzysztofa Kazimierskiego i Grzegorza Tomczyńskiego w Piotrkowie Trybunalskim, po drodze zremisował z Sośnicą Gliwice 33:33 i wygrał rzuty karne, a w finale rozbił Piotrcovię 35:29. MVP turnieju została Paulina Kuźmińska. Ostatni sprawdzian, wyjazdowy w Gnieźnie, wypadł już na korzyść gospodyń, ale sam klub przyznał, że pokazał wtedy „dwa oblicza” swojego zespołu.
Po stronie Zagłębia warto zapamiętać dwa nazwiska. Elisabet Cesareo i Alicia Fernandez Fraga dostały właśnie powołania na wrześniowe zgrupowanie reprezentacji Hiszpanii w Granollers, gdzie Hiszpanki zagrają dwa sparingi z Niemkami. Mistrzynie Polski mają w składzie zawodniczki, po które sięgają kadry narodowe, i to jest różnica, którą Elbląg będzie musiał zniwelować cwaniactwem i energią własnej hali.
Sobota: Kalisz po dzikiej karcie, Gniezno z Eneą na dłużej
Szczypiorno Kalisz - KPR Gminy Kobierzyce, sobota 5 września, 15:00
Kobierzyce, czwarta drużyna poprzednich rozgrywek, przyjeżdżają do Kalisza jako zespół, który poukładał sobie lato spokojniej niż większość ligi. Klub przedłużył umowę z trenerem Herlanderem Silvą, a szkoleniowiec mówił wprost, że zarząd chciał dać sygnał o „długofalowym projekcie”. Zespół ma za sobą turniej w słowackich Michalovcach i wyjątkowy sprawdzian u siebie - w ramach Kobierzyce International Handball Days gościł reprezentację Korei Południowej, wicemistrzynie Azji, a obok Koreanek w turnieju zagrały Zagłębie Lubin i Galiczanka. Całość objęła patronatem honorowym Ambasada Republiki Korei. Kapitanką pozostaje Aleksandra Kucharska.
Kaliszanki w ogóle nie miały grać w tej lidze. Poprzedni sezon zamknęły na ostatnim miejscu z pięcioma punktami, ale po wycofaniu się Piłki Ręcznej Koszalin liga ogłosiła procedurę o dziką kartę i to Szczypiorno, a nie JKS SAN Jarosław, złożyło lepszą ofertę. Lato nie było łatwe: w meczu o trzecie miejsce piotrkowskiego memoriału Kalisz przegrał z Sośnicą Gliwice 26:37. Za to gra u siebie i to w pierwszej kolejce, więc od razu może pokazać, że ten sezon będzie wyglądał inaczej niż poprzedni.
Enea MKS Gniezno - KRASOŃ MKS Piotrcovia, sobota 5 września, 18:00
Gnieźnianki zaczynają sezon z poukładanym zapleczem. Enea pozostaje sponsorem tytularnym drużyny na kolejne dwa sezony, 2026/27 i 2027/28, klub zorganizował oficjalną prezentację zespołu przy Sportowej 3, a lato spędził na mocnych turniejach - najpierw o Puchar Miasta Brna z zespołami z Czech, Słowacji, Ukrainy, Chorwacji i Węgier, potem na trzydniowym turnieju w szwajcarskim St. Gallen u LC Brühl Handball.
Piotrcovia, trzecia po rundzie zasadniczej poprzedniego sezonu, przyjeżdża po memoriale rozgrywanym u siebie, w którym dotarła do finału i przegrała z Elblągiem 29:35. Piotrkowianki miały w minionym tygodniu wyjątkowego gościa: na treningu i na prezentacji zespołu w Rynku Trybunalskim pojawił się Arne Senstad, selekcjoner reprezentacji Polski.
Niedziela: Galiczanka między dwoma frontami
Galiczanka Lwów - Sośnica Gliwice, niedziela 6 września, 15:00
Najbardziej nietypowa sytuacja w całej serii. Galiczanka gra w polskiej lidze, ale równolegle walczy o Superpuchar Ukrainy, i to właśnie pod tym kątem układała ostatnie tygodnie przygotowań. Zespół zaprezentował skład na sezon 2026/27 i zapowiedział jedną ciekawą zmianę: Anżelika Hrabczak przechodzi z bramki na pozycję obrotowej i razem z pozycją zmienia numer na 30. Klub tłumaczy to wprost: broniła bramki, pracowała nad refleksem i wytrzymałością, a teraz czeka ją walka na linii. Takie roszady zdarzają się rzadko i będzie to jeden z wątków do obserwowania przez cały sezon.
Sośnica przyjeżdża z brązem piotrkowskiego memoriału i po rozstaniu, którego kibice się nie spodziewali. Karolina Mokrzka, która spędziła w Gliwicach jeden sezon, odeszła za porozumieniem stron. Klub żegnał ją jako zawodniczkę biorącą na siebie odpowiedzialność w najważniejszych momentach, więc luki po niej nie da się zasypać jednym ruchem. Z drugiej strony Gliwiczanki pokazały latem, że potrafią wysoko wygrywać - 37:26 ze Szczypiornem Kalisz i 33:33 z późniejszym triumfatorem memoriału to solidny materiał na start.
Gdzie oglądać?
Mecz w Radomiu pokazywał Polsat Sport 2. Wszystkie cztery weekendowe spotkania pierwszej serii transmituje platforma Emocje.tv. Kolejny mecz w Polsacie Sport 1 zaplanowano już na wtorek 8 września o 20:15, kiedy Energa Start Elbląg podejmie Enea MKS Gniezno.
Pełne terminarze, tabele i statystyki wszystkich zespołów znajdziecie w naszym dziale LOTTO Superligi Kobiet.





