Paryż zawodzi, Oslo czeka?
Timing tej spekulacji jest wyjątkowo wymowny. Madsen trafił do PSG dopiero latem 2025 roku, ale sezon w stolicy Francji - szczególnie w europejskich rozgrywkach - nie spełnił oczekiwań. Paryskie kierownictwo podobno już weryfikuje swoją strategię, a w kuluarach coraz głośniej mówi się o Hiszpanie Roberto Garcíi Parrondo jako ewentualnym następcy Duńczyka od lata 2027 roku. Innymi słowy - jeśli drzwi w Paryżu się zamkną, te w Oslo mogą otworzyć się w idealnym momencie.
Doświadczenie i znajomość norweskiej sceny
Profil 48-letniego Madsena doskonale wpisuje się w norweskie oczekiwania. Szkoleniowiec zna obecne pokolenie "Wikingów" od podszewki - pracował przecież z Sanderem Sagosenem podczas wspólnych lat w Aalborgu. Jego późniejsze doświadczenia - praca z Al-Ahly w Kairze, a następnie objęcie jednego z największych klubów w Europie, PSG - świadczą o tym, że potrafi zarządzać szatniami pod ogromną presją. A tego właśnie potrzebuje Norwegia, która od lat przebudowuje kadrę po finale mistrzostw świata 2017 we Francji.
Madsen ma konkurencję
Duńczyk nie jest jednak jedynym kandydatem w stawce. Norwegowie rozważają jeszcze trzy inne nazwiska:
- Magnus Andersson (Szwed, obecnie trener Porto) - dwukrotny mistrz świata jako zawodnik, legendarny członek słynnych "Bengan Boys"
- Kristian Kjelling (trener Drammen) - przez wielu norweskich ekspertów wskazywany jako główny faworyt
- Børge Lund (trener Elverum) - aktualnie odnoszący sukcesy na arenie europejskiej
Kwartet kandydatów łączy w sobie szerokie międzynarodowe doświadczenie z doskonałą znajomością skandynawskiej piłki ręcznej.
Smaczek z Lyse'em w tle
W całej historii jest jeden szczególnie pikantny wątek. Madsen sam ściągnął do PSG norweskiego reprezentanta Simena Lyse'a - i gdyby objął kadrę, obaj ponownie by się spotkali, tyle że tym razem po przeciwnych stronach barykady: trener - zawodnik w kadrze. Co więcej, poprowadzenie Norwegii oznaczałoby przyjęcie misji pokonania Danii - aktualnego potrójnego mistrza, triumfatora igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata i Europy. Dla Duńczyka - dość kłopotliwe zadanie.
Norwegia, podobnie jak reprezentacja Francji, musi wywalczyć kwalifikację na mistrzostwa świata 2027 w Niemczech - w dwumeczu z Turcją.
Źródło: handnews.fr





