Trudno o bardziej niezwykłą sportową historię. Caroline Drouin, która przez lata była jedną z czołowych postaci francuskiego rugby kobiecego, postawiła na zupełnie nowy rozdział w karierze - i to w piłce ręcznej. Choć brzmi to zaskakująco, to powrót do dyscypliny, którą znała z młodości.
Od boisk rugby do parkietu
Drouin reprezentowała Francję w rugby XV aż 30 razy, a w odmianie siedmioosobowej zanotowała imponujące 133 występy w kadrze. Uwieńczeniem jej kariery w rugby był srebrny medal na igrzyskach olimpijskich w rugby 7. Po zakończeniu przygody z owalną piłką ponad rok temu, postanowiła wrócić do sportu, który uprawiała w wieku od 15 do 19 lat.
W sezonie 2025/2026 Drouin związała się z Pays d'Auray Handball i rozgrywała mecze na poziomie Nationale 3. Na pozycji lewoskrzydłowej - a właściwie lewej rozgrywającej - szybko dała o sobie znać, zdobywając 23 bramki. Wystarczyło to, by zwrócić na siebie uwagę poważniejszych klubów.
Awans do Nationale 2
Jej postępy nie umknęły skautom Saint-Grégoire Rennes Métropole Handball. Klub z Bretanii zaprosił byłą numer 10 reprezentacji Francji w rugby XV do swoich rezerw, które startują w Nationale 2 - drugi poziom rozgrywkowy we Francji. To kolejne wyzwanie dla zawodniczki, która udowadnia, że sportowy talent potrafi przekraczać granice dyscyplin.
Historia Drouin to doskonały przykład na to, że wielcy sportowcy potrafią odnaleźć się na nowo - nawet na zupełnie innym boisku.
Źródło: handnews.fr





