Trudny początek, ale Löwen szybko przejęli inicjatywę
W wyjściowej siódemce trenera Maika Machulii w bramce stanął David Späth, a w polu rozegrania miejsce znalazły znane twarze: Haukur Thrastarson, Dani Baijens i Lukas Sandell. Jedyna zmiana względem poprzedniego meczu z Melsungen dotyczyła prawego skrzydła - zamiast Patricka Groetzkiego od pierwszej minuty zagrał Gino Steenaerts. Na lewym skrzydle ruszył do ataku Tim Nothdurft, a na kole jak zwykle operował Jannik Kohlbacher.
Pierwsze minuty należały do gospodarzy. Kai Häfner otworzył wynik, a Stuttgart dorzucił drugiego gola, zanim Löwen zdążyli złapać rytm. Potem jednak goście ruszyli z kopyta - po podaniu Baijensa do siatki trafił Sandell, a kolejne bramki dołożyli Thrastarson i Nothdurft. W 7. minucie Löwen prowadzili już po raz pierwszy w meczu, a Späth dorzucił do tego obroniony rzut karny po strzale Häfnera.
TVB nie składał broni - Rubin zapisał się w historii ligi
Stuttgart nie zamierzał jednak oddawać pola bez walki. Trener Misha Kaufmann postawił na rozbudowany atak z czterema zawodnikami w rozegraniu, co skutecznie komplikowało defensywę Löwen. Przewaga gości topniała, a niemałą zasługę miał w tym Lenny Rubin. Szwajcarski reprezentant zdobył w pierwszej połowie cztery bramki i przy okazji osiągnął okrągłe 1000 goli w DAIKIN Handball-Bundesliga - piękny jubileusz w historycznym meczu.
W 28. minucie Torben Matzken wyrównał na 13:13, a ostatnie słowo przed przerwą należało do Maxa Häfnera, który dał Stuttgart prowadzenie 14:13. Löwen schodzili do szatni z jedną bramką na minusie.
Späth show - 19 parad i gol do pustej bramki
Drugą połowę zdominował David Späth. Bramkarz Löwen był nie do przejścia - zablokował kolejne trzy rzuty karne i kilka trudnych sytuacji jeden na jeden. Po 60 minutach na jego koncie widniały 19 parad, a tuż przed końcowym gwizdkiem dorzucił do tego bramkę do pustej stuttgarckiej bramki, ustalając wynik na 32:26.
Löwen odwrócili losy spotkania już w 43. minucie, kiedy wyszli na trzybramkowe prowadzenie. Od tego momentu wynik tylko rósł - na dwie minuty przed końcem goście prowadzili już siedmioma golami. Najskuteczniejszym strzelcem okazał się Haukur Thrastarson z dziesięcioma bramkami - dokładnie tyle samo zdobył w meczu pierwszej rundy z Stuttgartem.
Späth: „Najważniejsze, że wygraliśmy"
Po meczu David Späth nie ukrywał ulgi i radości. „To bardzo dobre uczucie. Ostatnie mecze nie szły mi tak, jak chciałem, i dużo o tym myślałem. Tym bardziej cieszę się, że mogłem zakończyć tę gorszy passę taką grą i pomóc drużynie. Ale najważniejsze jest to, że poradziliśmy sobie z tym trudnym wyjazdem do wymagającego rywala i możemy świętować zwycięstwo. Sukces drużyny jest ponad wszystkim" - powiedział bramkarz Löwen.
Rhein-Neckar Löwen wracają do domu z kompletem sześciu punktów z obu meczów przeciwko stuttgarckiemu rywalowi w tym sezonie.
Źródło: daikin-hbl.de





