Reklama
Aktualności

Siódmy raz z Kolstad. Industria Kielce jedzie do Trondheim po kolejne punkty w Lidze Mistrzów

Autor: Mateusz Ludyga432 wyświetleń
Siódmy raz z Kolstad. Industria Kielce jedzie do Trondheim po kolejne punkty w Lidze Mistrzów

Sześć meczów, sześć zwycięstw Kielc, ale w Trondheim zawsze o jedną, dwie bramki. W środę o 20:45 Industria bez czterech kontuzjowanych zawodników zagra z Kolstad Handball w 2. kolejce Ligi Mistrzów. Kto odszedł z Kolstad, co mówią Morawski, Nahi i Aalberg, dlaczego ten mecz może przesądzić o awansie.

Gra od pilkareczna.com

Piłkarz Ręczny

Twoja kariera: od III ligi po Superligę i kadrę. Wszystkie polskie kluby.

ZAGRAJ ZA DARMO →

za darmo • bez instalacji • także na telefonie

Sześć meczów, sześć zwycięstw Kielc, a trzy wyjazdy do Trondheim skończyły się różnicą dwóch, jednej i znów jednej bramki. Industria Kielce i Kolstad Handball spotykają się w Lidze Mistrzów czwarty sezon z rzędu i za każdym razem trafiają do tej samej grupy, nawet teraz, gdy rozgrywki rozszerzono do 24 drużyn. W środę 16 września o 20:45 w Kolstad Arena mistrzowie Polski zagrają siódmy mecz z Norwegami. Transmisja w Polsacie Sport 2 i Polsat Box Go.

Grupa F: Magdeburg ucieka, reszta gra o drugie miejsce

Nowy format Ligi Mistrzów to sześć grup po cztery zespoły, mecz i rewanż, a dalej idą tylko dwie najlepsze drużyny z każdej grupy. Kielce trafiły do grupy F z SC Magdeburgiem, Kolstad Handball i HC Kriens-Luzern. Po pierwszej kolejce układ jest czytelny: Magdeburg rozbił Kolstad u siebie 37:22 (19:12), a Industria wygrała w Hali Legionów z Kriens-Luzern 30:29 (19:15). Skoro Niemcy są faworytem do pierwszego miejsca, to mecze z Kolstad i Kriens rozstrzygną o awansie. Wygrana w Trondheim oznaczałaby komplet punktów po dwóch kolejkach i czteropunktową przewagę nad Norwegami przed rewanżami.

Mecz z Kriens pokazał, że Kielce nie mogą sobie pozwolić na luz. Po przerwie Szwajcarzy zmniejszyli stratę do jednej bramki i utrzymali ją do końca. Najwięcej bramek dla Industrii rzucił Aleks Vlah (8), pięć dołożył Arciom Karalek, w bramce stał Dejan Milosavljev. Dla gości ośmiokrotnie trafiał Marin Sipić, siedem razy Jonas Schelker. Skrót wideo są na naszym portalu.

Kolstad: mistrz play-off z minusem na koncie

Kolstad to dwukrotny mistrz Norwegii z lat 2023 i 2024, a w maju tego roku wygrał play-off ligi REMA 1000, pokonując w finale Drammen 2:0 w meczach (drugie spotkanie 39:24 w Drammen, 13 bramek Simona Jeppssona). To dało Norwegom miejsce w Lidze Mistrzów. Za sukcesami nie stoją jednak pieniądze. Klub zamknął poprzedni rok obrachunkowy stratą 2,9 miliona koron, ma ujemny kapitał własny na poziomie 9 milionów koron i za naruszenie zasad licencyjnych rozpoczął ligę z dwoma punktami ujemnymi.

Zmieniła się też kadra. Odeszli między innymi bramkarz Andreas Palicka, dobrze znani w Kielcach Sigvaldi Gudjonsson i Benedikt Oskarsson, a także Sigurjon Gudmundsson, Martin Hovde i Magnus Søndenå. Jeszcze w trakcie poprzedniego sezonu do Paris Saint-Germain odszedł Simen Lyse. W ich miejsce przyszli Vetle Bore, Vemund Ask, Mikkel Vestli, Sondre Orheim, Mishels Liaba, Erik Magnus Jakobsen oraz Oskar Knudsen z Rhein-Neckar Löwen. Trzon zostaje: Szwed Simon Jeppsson, kapitan Vetle Eck Aga, Magnus Gullerud, Gøran Johannessen, a na skrzydle Adrian Aalberg. Zespół nadal prowadzą Christian Berge i Stian Gomo Nilsen.

Reklama

W lidze Kolstad ma po trzech kolejkach dwa zwycięstwa i porażkę, w tym przegraną u siebie z Runarem 31:34 i wygraną z Bergen 33:23. W Magdeburgu Norwegowie trzymali się przez dwadzieścia kilka minut, w 24. minucie prowadzili 11:10, po czym gospodarze odjechali i do przerwy było 19:12.

Adrian Aalberg mówił przed meczem dziennikarzom, że Kolstad zna Kielce na wylot po sześciu spotkaniach w ciągu trzech lat i spodziewa się tego, co zwykle: twardej obrony i zmotywowanych, jakościowych zawodników. Norwegowie nie ukrywają, że chcą w końcu sprawić Industrii kłopoty.

Industria w czternastu, Nahi na rozegraniu

Kielce lecą do Norwegii w 14 zawodników. Trener Krzysztof Lijewski nie może korzystać z kontuzjowanych Szymona Sićki, Milorada Bakicia, Arkadiusza Moryto i Michała Olejniczaka. Braki kadrowe wymusiły roszadę, która w meczu z Kriens wzbudziła najwięcej ciekawości: Dylan Nahi zagrał na lewym rozegraniu i rzucił dwie bramki z sześciu prób. To już trzecia pozycja Francuza w kieleckich barwach, po skrzydle i obrocie.

Drugi trener Kamil Siedlarz tłumaczył, że Nahi jest przede wszystkim jednym z najważniejszych obrońców, ale ma atuty, które pozwalają zagrać mu i na lewej połówce. Sam zainteresowany odpowiada, że to decyzja trenera, a on zagra tam, gdzie potrzebuje go drużyna. I dodaje z uśmiechem, że na rozegraniu gra się chyba najfajniej, bo w każdej akcji ma się piłkę.

Nastroje przed wyjazdem są dobre. W sobotę Industria rozbiła w Piotrkowie Trybunalskim Piotrkowianina 46:30, a Theo Monar rzucił 10 bramek z 10 prób. Lijewski podkreślał po meczu, że 26 bramek padło po szybkich atakach, i zapewnił, że wszyscy zawodnicy z ligowej kadry są zdrowi i gotowi na Kolstad.

Bramkarz Adam Morawski ostrzegał na konferencji, że oceniać Kolstad przez pryzmat porażki 22:37 w Magdeburgu to mylne podejście. Zdaniem golkipera Kielce muszą w środę narzucić swoje zasady, ograniczyć błędy i konsekwentnie grać w obronie i ataku, grać pewnie, ale spokojnie i z pokorą. Siedlarz dodał, że nowy format Ligi Mistrzów sprawia, że każdy mecz jest tym najważniejszym, a kluczem będzie unikanie błędów technicznych i prostych strat.

Bilans bez skazy, ale w Trondheim zawsze nerwowo

Bilans jest jednoznaczny, ale w Trondheim nigdy nie było łatwo. We wrześniu 2023 roku Kielce wygrały tam 32:30 po 17:11 do przerwy i było to ich pierwsze zwycięstwo w tamtej edycji po porażce z Aalborgiem. W październiku 2024 roku Simen Lyse wyrównał na 32:32 siedem sekund przed końcem, a trzy sekundy przed syreną Miłosz Wałach zagrał do Arcioma Karaleka, który trafił do pustej bramki z połowy boiska na 33:32. W marcu tego roku Industria wygrała w Trondheim 27:26 i dzięki temu była rozstawiona w play-off. W Kielcach było spokojniej: 31:23, 31:30 i 38:27 na inaugurację poprzedniego sezonu.

Statystyka nie zostawia wątpliwości: w Kolstad Arena, przed 2,5 tysiąca widzów, Kielce wygrywały dotąd o jedną albo dwie bramki. Norwegowie stracili kilku ważnych zawodników i mają problemy finansowe, ale u siebie zawsze grali z Kielcami do ostatniej minuty. Industria z kolei jedzie w 14 osób, bez dwóch rozgrywających, skrzydłowego i obrotowego, ale z napędzonym po 46 bramkach atakiem.

Gdzie oglądać?

Kolstad Handball - Industria Kielce, środa 16 września, godz. 20:45, Kolstad Arena w Trondheim. Transmisja: Polsat Sport 2 oraz Polsat Box Go. Kielczanie wracają do kraju w czwartek, a kolejny mecz zagrają w poniedziałek 21 września o 18:00 w Hali Legionów z Energa Bank BPS MMTS Kwidzyn w LOTTO Superlidze.

fot. Dariusz Salwa

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni