Rumuńska kadra jest bez stałego szkoleniowca od kwietnia, kiedy wygasł kontrakt George'a Buricei. Od tego czasu prezes Rumuńskiego Związku Piłki Ręcznej (FRH) Bogdan Voina szuka następcy.
Jicha zbyt kosztowny dla rumuńskiej federacji
Kandydatem numer jeden działaczy pozostaje Filip Jicha, były trener THW Kiel. Według portalu Gazeta Sporturilor oczekiwania czeskiego szkoleniowca wynoszą około 20 000 euro miesięcznie. W tej kwocie mieszczą się wynagrodzenie, koszty mieszkania (4 000 euro), luksusowy samochód oraz bilety lotnicze.
Federacja próbowała sfinansować tę umowę przy wsparciu Rumuńskiego Komitetu Olimpijskiego (COSR), ale spotkała się z odmową. Komitet nie ocenia szans rumuńskiej kadry na kwalifikację do igrzysk olimpijskich w 2028 roku jako realnych.
Termin zgłoszeń i plan B
Do 26 października federacja musi zgłosić do Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej (EHF) szeroką kadrę 35 zawodników na listopadowe mecze kwalifikacyjne.
Jeśli rozmowy z Jichą ostatecznie upadną, związek ma przygotowane rozwiązanie awaryjne. Po odmowie Eliodora Voicy uwaga działaczy skupia się, jak podaje Gazeta Sporturilor, na 49-letnim Sandu Iacobie. Były reprezentant Rumunii ostatnio prowadził CSM Sighișoara, a wcześniej był selekcjonerem reprezentacji Gruzji.
Źródło: hbold.dk





