Trzecia drużyna minionego sezonu Ligi Centralnej przechodzi latem prawdziwe trzęsienie składu. AZS AGH Kraków w ciągu kilku dni pożegnał serię kluczowych zawodników - ale w Krakowie podkreślają: fundament zostaje, bo na ławce nadal zasiadał będzie Adrian Ziaja.
Exodus z Kawiorów
Lista pożegnań robi wrażenie. Do Handball Pałacu Tarnów odeszli kapitan Mateusz Bujak i Patryk Kwarciński - o powrotach wychowanków do Tarnowa pisaliśmy w osobnym artykule. Bramkarz Kacper Kaleta trafił na zasadzie użyczenia do Industrii Kielce, klub pożegnał także skrzydłowego Konrada Szymczaka, Jana Marca oraz Jakuba Kociubę - rozgrywającego, którego AGH nazwał "motorem napędowym naszej drużyny" w drodze po historyczny awans.
Ziaja dalej przy sterze
W tym całym ruchu jest jednak stały punkt. "Na ławce trenerskiej bez zmian, zespół AZS AGH Kraków nadal będzie prowadził Adrian Ziaja" - ogłosił klub, otwierając prezentację kadry na sezon 2026/2027. To pod jego wodzą akademicy byli rewelacją minionych rozgrywek: przez pewien czas zajmowali nawet drugie miejsce, sezon skończyli na podium, a w Pucharze Polski dotarli do ćwierćfinału, w którym zmierzyli się z Wisłą Płock.
Pytanie na nadchodzące tygodnie brzmi: kim Ziaja załata dziury po filarach? Prezentacje kadry ruszyły, więc odpowiedzi powinniśmy poznawać z dnia na dzień.
Źródło: KS AGH Kraków (Facebook)





