Biało-Czerwoni mogli śmiało patrzeć Norwegom w oczy, choć rola outsidera była jasna. Początek ćwierćfinałowego starcia okazał się jednak koszmarem - tremę wykorzystali Skandynawowie, którzy w ekspresowym tempie uciekli na 8:2. Potrzeba było czasu, by młodzi Polacy odnaleźli swoją grę i zaczęli gonić wynik.
Z każdą minutą podopieczni polskich trenerów grali coraz śmielej i skuteczniej. Odrobili straty, walczyli o każdą piłkę. Problem? Kilka niepotrzebnych strat i jedna niewykorzystana stuprocentowa okazja w końcówce. To wystarczyło, by pierwszy set zakończył się minimalną, jednopunktową porażką Polaków.
Drugi set jak jazda na rollercoasterze
Druga partia przyniosła jeszcze bardziej zacięty bój. Punkt za punkt, akcja za akcję - zespoły trzymały się nawzajem w żelaznym uścisku. Norwegowie zdołali jednak wypracować sobie kilkupunktową poduszkę, a szczęście wyraźnie sprzyjało im w kluczowych momentach.
Piłka wracała do Skandynawów po niecelnych rzutach, a sytuacje, które wydawały się pewnymi przejęciami dla Biało-Czerwonych, kończyły się utrzymaniem przy przeciwniku. Kiedy wydawało się, że różnica jest nie do odrobienia, Polacy pokazali wielki charakter.
Fenomenalna końcówka dała nadzieję - kilkanaście sekund przed końcem różnica wynosiła zaledwie punkt, piłka była w polskich rękach. Niestety, kolejny niewymuszony błąd przekreślił szanse na dogrywkę. Norwegowie nie dali sobie wydrzeć okazji i zameldowali się w półfinale.
Szacunek za walkę i ambicję
Awans do ósemki najlepszych drużyn Europy to i tak ogromny sukces młodych Polaków. Pokazali charakter, ambicję i umiejętności. Szkoda tylko tych kilku procent, które dzieliły ich od sensacyjnego zwycięstwa nad jednym z faworytów turnieju.
Teraz przed reprezentacją walka o lokaty 5-8. W sobotę o godzinie 9:00 Biało-Czerwoni zmierzą się z Francją na boisku numer 4 (TRANSMISJA ONLINE). Zwycięzca pojedzie po piąte miejsce (godz. 13:00, boisko nr 1) przeciwko lepszemu z pary Chorwacja - Czechy. Przegrany zagra o siódmą pozycję (godz. 13:00, boisko nr 2).
Wynik ćwierćfinału: Polska - Norwegia 0:2 (18:19, 22:25)
Polki pewnie wygrywają swoją grupę
W zupełnie innych nastrojach są polskie reprezentantki. W walce o miejsca 13-17 nasze dziewczyny spisały się znakomicie, odnosząc komplet czterech zwycięstw. Po piątkowych triumfach ze Szwajcarią i Serbią (oba 2:0), w sobotę pokonały Włochy i Słowację po 2:1.
Pierwsze miejsce w grupie dało Polkom prawo gry o końcową 13. lokatę w mistrzostwach. Rywalem będą... ponownie Słowaczki. Mecz odbędzie się w niedzielę o 11:00 na boisku numer 3 (LINK DO TRANSMISJI).
Trzymamy kciuki za polskie reprezentacje w ostatnim dniu zmagań w Portugalii!
Wszystkie spotkania można śledzić na żywo za pośrednictwem platformy EHF TV. Dostęp do transmisji ze wszystkich meczów turnieju kosztuje 4,99 euro. W poniedziałek przygotujemy dla Was szczegółowe podsumowanie występów obu polskich ekip na EURO YAC 17.
Źródło: zprp.pl




