Polacy bez niespodzianek, choć nie bez emocji
Netland MKS Kalisz awansował do 2. rundy po dwumeczu z Handball Brno, wygrywając łącznie 53:46. W rewanżu kaliski zespół przeżył chwile niepewności, ale ostatecznie pewnie przypieczętował awans. Podobną ścieżką podążył AHC Potaissa Turda - były zdobywca EHF Challenge Cup - który przez ponad 35 minut drugiego meczu z RK Konjuh Zivinive miał poważne kłopoty. Rumuński klub zdołał jednak odwrócić losy spotkania i awansować z łącznym wynikiem 50:44.
Spektakularny powrót Granitas-Karys
Jedną z największych niespodzianek 1. rundy był występ litewskiego Granitas-Karys. Tydzień po porażce 21:25 na Cyprze z PAC Omonoia 29M, drużyna wygrała rewanż u siebie aż 31:19. Kluczowe okazały się dwa czynniki: skuteczność rzutowa wzrosła z 46 do 54 procent, a bramkarz Oskaras Jasudas sam obronił 17 rzutów (47%), podczas gdy w pierwszym meczu obaj golkiperzy łącznie zatrzymali zaledwie osiem (24%).
Pozostałe wyniki fazy wstępnej
- Maccabi Rishon Le Zion pokonał w czwartek Pallamano Conversano 32:25 na wyjeździe, po remisie 34:34 w pierwszym meczu. Bohaterami dwumeczu byli skrzydłowi: Yermiyahu Sidi (18 goli łącznie) i Nadav Nizri (16 goli).
- Dwa kluby z Luksemburga awansowały do kolejnej rundy: HC Berchem wyeliminował MRK Sutjeska (31:30 i 34:31), a Handball Esch pokonał GRK Tikves łącznie 61:59 (30:27 i 31:32) w Macedonii Północnej.
- Istanbul GSK mógł sobie pozwolić na porażkę 31:34 z Vilnius VHC Sviesa w rewanżu, bo w pierwszym meczu wygrał aż 44:37. Z kolei grecki GS Drama 1986 awansował mimo wyjazdowej porażki 24:25 z RK Budvanska Rivijera - wcześniej wygrał u siebie o osiem goli.
- Inny grecki klub - Ionikos A.C N.F. - odprawił KH Besa Famgas łącznie 61:47 (29:22 i 32:25). W drugim meczu wyróżnił się 19-letni bramkarz Rafail Kotzias Stamou, który obronił siedem rzutów przy skuteczności 43,75%.
- RK Dubocica 54 z Serbii wyeliminował austriacki Alpla HC Hard minimalną przewagą - po wygranej 34:33 u siebie, wygrał też rewanż 34:32, mimo późnej mobilizacji rywali.
- Austriacki HC Fivers WAT Margareten zdominował Giresunspor w obu meczach, wygrywając łącznie aż 87:55 (40:28 i 47:27). Na 14 różnych strzelców drużyny najskuteczniejszy był lewoskrzydłowy Leon Breit z 13 golami.
Źródło: eurohandball.com





