Reklama
Bundesliga

Melsungen pokonuje Magdeburg, Flensburg i Kiel rządzą Bundesligą

Autor: Redakcja13 wyświetleń
Melsungen pokonuje Magdeburg, Flensburg i Kiel rządzą Bundesligą

W 5. kolejce niemieckiej Bundesligi Melsungen sprawiło sensację, pokonując dotychczas niepokonany Magdeburg 37:34. Na czele tabeli pozostają teraz tylko Flensburg i Kiel, które utrzymały perfekcyjną serię pięciu zwycięstw.

Gra od pilkareczna.com

Piłkarz Ręczny

Twoja kariera: od III ligi po Superligę i kadrę. Wszystkie polskie kluby.

ZAGRAJ ZA DARMO →

za darmo • bez instalacji • także na telefonie

Melsungen zatrzymuje lidera

To był wieczór, w którym runął mit niepokonanego Magdeburga. Melsungen przez długi czas kontrolowało spotkanie, a kluczem do sukcesu były świetne występy Erika Balenciagi (8 bramek na 9 prób) oraz Johannesa Golli (7 trafień). Gospodarze skutecznie wykorzystywali błędy rywala i do przerwy prowadzili aż pięcioma bramkami (19:14), by w 51. minucie wypracować imponującą przewagę dziewięciu goli (34:25).

Magdeburg nie złożył jednak broni. Seria 6:0, zwieńczona trafieniem Oskara Vinda Rasmussena, doprowadziła do wyniku 34:31 na 3 minuty przed końcem i zelektryzowała hale. Ostatecznie jednak rzut karny dla Melsungen przesądził o losach meczu. Pomimo znakomitej gry Felixa Claara, który zdobył 11 bramek, SCM musiał uznać wyższość rywala (37:34). Co ciekawe, już w przyszłym tygodniu na kibiców czeka pierwsze w tym sezonie Nordderby - starcie Flensburga z Kielem!

Flensburg i Kiel bez strat, Berlin imponuje

Flensburg pewnie rozprawił się z Hamburgiem (37:34), a motorem napędowym drużyny był znakomity duet: Aymeric Minne i Emil Jakobsen - obaj zdobyli po 10 bramek, przy czym Duńczyk nie zmarnował ani jednego rzutu. Po wyrównanej pierwszej połowie (19:16) Flensburg odsadził rywala na siedem bramek (30:23 w 45. minucie) i choć Hamburg podciągnął się w końcówce, na wynik końcowy było już za późno.

Kiel miał znacznie trudniejsze zadanie - w Eisenach wygrał minimalnie (28:27) po wyrównanej walce do ostatniej akcji. Przy wyrównanym stanie do przerwy o zwycięstwie zadecydowały szczegóły: sześć bramek Lukasa Zerbe oraz kapitalny mecz bramkarza Gonzalo Péreza de Vargasa, który obronił 10 rzutów, w tym ostatni strzał rywali w doliczonym czasie gry.

Berlin natomiast nie dał szans Bergischer HC, wygrywając na wyjeździe 37:26. Choć gospodarze zdołali zbliżyć się na trzy bramki po przerwie, Füchse szybko ukarali ich błędy. Popis dali przede wszystkim Mathias Gidsel (11 bramek) i Tobias Grøndahl (10 trafień, w tym 5 z rzutów karnych). BHC po pięciu kolejkach wciąż czeka na pierwsze punkty.

Reklama

Gummersbach i Erlangen potwierdzają formę

Gummersbach wywiózł komplet punktów z Wetzlar (36:33), a bohaterami byli bramkarz Bertram Obling z 16 obronionych rzutów oraz Nikola Roganović, który wpisał się na listę strzelców aż 8 razy. Wetzlar wciąż czeka na swoje pierwsze ligowe zwycięstwo.

Erlangen wygrał po raz drugi z rzędu, tym razem w Lemgo (33:28). Mimo że rywale wyrównali po zmianie stron, HCE odskoczył w końcówce, a architektem triumfu był Marek Nissen - 7 bramek i 4 asysty.

Göppingen stoczył zaciętą walkę z Rhein-Neckar Löwen i wygrał jedną bramką (29:28). Bohaterem był bramkarz Julian Buchele, który zatrzymał 12 rzutów (skuteczność 43%), w tym dwa karne. Z kolei Stuttgart ograł Balingen (29:28) dzięki niemal bezbłędnemu Kaiowi Häfnerowi (11/12 z gry) i kluczowej obronie Mohameda El-Tayara w ostatnich sekundach.

Hanower wygrał w Bietigheim (31:29), prowadząc miejscami dziewięcioma bramkami w drugiej połowie. Awansowany do ligi rywal zdołał się podciągnąć, ale ostatecznie gości uratowały 7 bramek Augusta Pedersena i 11 obron Joela Birlehma.

Jak spisali się Francuzi?

Gwiazdą wśród reprezentantów Francji był bez wątpienia Aymeric Minne - 10 bramek z 12 prób (wszystkie z gry) w wygranym meczu Flensburga z Hamburgiem to wynik klasy światowej. Aymeric Zaepfel wystąpił w barwach Berlina i rzucił 2 bramki na 3 próby w wysokim zwycięstwie Füchse nad Bergischer HC. W bramce Erlangen Rubens Pierre obronił 3 rzuty (skuteczność 19%) w wyjazdowej wygranej w Lemgo. Najskromniejszy bilans zanotował Kentin Mahé - zdobył 1 bramkę z rzutu karnego (2 nieudane próby z gry) w przegranym 28:29 meczu Rhein-Neckar Löwen w Göppingen.

Źródło: handnews.fr

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni