Pierwsza połowa dla Magdeburga
Początek spotkania był wyrównany - Patrick Zieker i Philipp Ahouansou skutecznie punktowali dla Stuttgartu, a do stanu 3:3 żadna z drużyn nie miała wyraźnej przewagi. Później jednak SC Magdeburg zaczął stopniowo odskakiwać. Matej Mandić stał murem w bramce, a drużyna Magdeburga wykorzystywała kontrataki, dochodząc do prowadzenia 11:7. Trener Stuttgartu Misha Kaufmann poprosił o czas na żądanie, ale to nie pomogło.
W 21. minucie czerwoną kartę obejrzał Philipp Meyer, co poważnie osłabiło defensywę gości. Magdeburg wykorzystał to i do przerwy powiększał przewagę, wychodząc na 18:12. Sytuacji Stuttgartu nie poprawiły też dwa błędy zmianowe w ciągu jednej połowy, które wywołały spore zamieszanie przy stoliku sędziowskim.
Powrót Stuttgartu i dramatyczna końcówka
W przerwie zawodnik gości Malte Donker wprost wskazał słabe punkty zespołu: „Za mało strzelamy z przodu, za dużo marnujemy. Z tyłu musimy grać bardziej zwarcie - wtedy mamy jeszcze szanse” (tłum. red.). Jego słowa odniosły skutek. Po wznowieniu gry Stuttgart strzelił pięć bramek, a Magdeburg odpowiedział tylko jedną - wynik stopniał do 19:17.
Bramkarz Stuttgartu Mohamed Essam Moustafa El-Tayar zatrzymał dwa rzuty karne Omara Ingiego Magnussona, a Mohamed Amine Darmoul i Simone Mengon znajdowali luki w środku obrony. W 47. minucie Kai Häfner wyrównał na 24:24 i wynik spotkania stanął pod znakiem zapytania.
Decydująca faza zaczęła się od czasu na żądanie Magdeburga. Po nim Matthias Musche wziął sprawy w swoje ręce, trafiając dwa rzuty karne na 26:24, a Felix Claar podwyższył na 28:25. Stuttgart jednak nie odpuszczał - Häfner i Dario Sanz de Nicolas zbliżyli się na 28:27. W 58. minucie Musche ponownie był bezbłędny z linii siedmiu metrów. Na 33 sekundy przed końcem Ahouansou trafił na 29:28, ale Magdeburg zachował spokój, rozegrał piłkę do końca i dowiózł jednobramkowe zwycięstwo.
Bohaterowie i statystyki
Po stronie Magdeburga wyróżnili się przede wszystkim Gisli Thorgeir Kristjansson (6 bramek, 3 asysty) i Matthias Musche (6 bramek, w tym 3 z rzutów karnych). W bramce pracę dzielili Matej Mandić (7 parad) i Dominik Kuzmanović (4 parady). Najskuteczniejszym zawodnikiem Stuttgartu był Philipp Ahouansou z sześcioma trafieniami i dużym zaangażowaniem w obronie, a El-Tayar uratował gości przed wyższą porażką, broniąc łącznie 9 piłek, w tym dwa karne.
Trener Magdeburga Bennet Wiegert samokrytycznie podsumował zwycięstwo: „Powinniśmy być dziś po prostu zadowoleni, bo groziła nam strata przynajmniej jednego punktu. Wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę” (tłum. red.).
- Wynik: SC Magdeburg - TVB Stuttgart 29:28 (18:12)
- Najlepsi zawodnicy: Gisli Thorgeir Kristjansson (Magdeburg) / Philipp Ahouansou (Stuttgart)
- Bramkarze Magdeburga: Mandić (7 parad), Kuzmanović (4 parady)
- Bramkarz Stuttgartu: El-Tayar (9 parad)
- Skuteczność rzutów: Magdeburg ~66%, Stuttgart ~60%
- Rzuty karne: Magdeburg 6/8, Stuttgart 2/2
Stuttgart już w czwartek, 22 października, zagra u siebie z SG BBM Bietigheim. Magdeburg natomiast w niedzielę, 25 października, zmierzy się wyjazdowo z Rhein-Neckar Löwen.
Źródło: opel-hbl.de





