Wyrównana walka z dramatycznym finałem
Mecz zaczął się od zaciętej wymiany ciosów. Już od pierwszych minut obie drużyny kroczyły łeb w łeb - po ponad 20 minutach gry to Lemgo prowadziło 11:10. Jednak w końcówce pierwszej połowy Erlangen złapało odpowiedni rytm i zaskoczyło gospodarzy serią 5:1, wychodząc na prowadzenie 18:15 do przerwy. Kluczem do sukcesu były błędy w ataku Lemgo - aż osiem strat technicznych przy skądinąd wysokiej skuteczności rzutów. Po stronie gości celnie z dystansu i z linii siedmiu metrów trafiał Yannik Bialowas, a aktywny był również Christoph Steinert.
Po zmianie stron Lemgo wróciło na parkiet z zupełnie inną energią. Szybkie kontry i błyskawiczne odbicia piłki sprawiły, że Levin Wanner niemal samodzielnie doprowadził do remisu 18:18, rozpalając halę do czerwoności. Przez kolejne minuty gra toczyła się nerwowo - żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć, a przy stanie 24:23 to wciąż Lemgo miało minimalną przewagę.
Erlangen odpala silniki w końcówce
Ostatni kwadrans należał jednak do gości. Erlangen przeprowadziło serię 4:0, podczas gdy Lemgo od 50. minuty długo nie mogło wpisać się na listę strzelców. Kluczową rolę odegrał bramkarz Pierre, który w decydującym momencie zatrzymał kilka kolejnych rzutów i praktycznie uśmiercił wszelkie nadzieje gospodarzy na odrobienie strat. Puentę do wygranej dołożył Frieder Bandlow, a ostateczny wynik 33:28 został potwierdzony dopiero po analizie wideo tuż przy końcowym sygnale.
Po meczu Bandlow podkreślał zespołowy charakter zwycięstwa: „Nie wyszliśmy najlepiej po przerwie, ale w końcu zdołaliśmy odwrócić losy meczu i myślę, że zasłużenie wywozimy stąd dwa punkty". Jako atuty wskazał grę w szybkim tempie i postawę defensywną: „Przez całe spotkanie staliśmy w obronie naprawdę świetnie". Z kolei bramkarz Lemgo, Constantin Möstl, nie krył rozczarowania: „Tak nie wyobrażaliśmy sobie początku sezonu. Trochę mi brakuje słów".
Bohaterowie spotkania
Najskuteczniejszym zawodnikiem Erlangen okazał się Nissen z siedmioma bramkami - napędził ofensywę gości nie tylko wynikiem, ale i zaangażowaniem. Tuż za nim uplasował się Steinert (6 goli), który imponował też w obronie i zdobył najwyższy wynik w Handball Performance Index wśród piłkarzy Erlangen (HPI 86). W szeregach Lemgo wyróżnił się Levin Wanner z sześcioma trafieniami, z których wiele padło po kontrach - to on osiągnął najwyższy HPI w całym meczu (89).
Tabela się odwraca
Wynik dosłownie zamienił obie drużyny miejscami w ligowej tabeli. Erlangen awansowało z 13. na 9. pozycję z bilansem 5:5 punktów. Lemgo natomiast spadło z dziewiątego na 13. miejsce (4:6 pkt), a sytuację pogarsza poważna kontuzja Tima Soutou - zerwanie więzadeł krzyżowych wyklucza go z gry na długi czas.
Statystyki meczu
TBV Lemgo Lippe - HC Erlangen 28:33 (15:18)
- TBV Lemgo Lippe: Möstl (7 parad), Ebner (3 parady); Wanner 6, Hutecek 5, Zehnder 4/4, Willecke 4, Versteijnen 3, Wagner 3, Theilinger 2, Rubin 1
- HC Erlangen: Herceg (3 parady), Pierre (3 parady); Nissen 7, Bandlow 6, Steinert 6, Bialowas 5/3, Øverjordet 4, Maldonado 3, Scheerer 1, Gebala 1
- Najlepsi zawodnicy: Levin Wanner (HPI 89) / Christoph Steinert (HPI 86)
- Kary czasowe: 0 / 1
Erlangen już w poniedziałek 28 września 2026 roku zagra u siebie z ThSV Eisenach. TBV Lemgo Lippe wróci na parkiet tydzień później - w czwartek 1 października 2026 podejmie Handball Club Hamburg.
Źródło: opel-hbl.de





