Gottfridsson wraca, Ystad wygrywa
Najbardziej wyczekiwanym meczem inauguracyjnej kolejki było starcie Ystad z H43. Cała szwedzka piłka ręczna czekała na powrót Gottfridssona do rozgrywek ligowych - i gwiazdor nie zawiódł, zdobywając pięć bramek. Jednak prawdziwym bohaterem spotkania okazał się Melvin Petersen, który wpisał się na listę strzelców aż dziesięciokrotnie. Ystad wygrało pewnie 32:23, choć Lundczycy trzymali się dzielnie przez większość pierwszych 45 minut.
Varberg ratuje punkt w ostatniej chwili
Wielki faworyt do tytułu, Varberg, zaliczył nerwowy start sezonu. W hallandzkim derby z Aranäs to goście dyktowali warunki gry przez większość meczu. Hanne Rybo grał znakomicie, a sensacyjna wygrana Aranäs wydawała się coraz bardziej realna. Varberg złapał jednak drugi oddech w końcówce - Viktor Hedin, który w tym meczu zdobył 13 bramek, wyrównał na 32:32 dosłownie na sekundy przed końcowym gwizdkiem. Punkt zamiast zwycięstwa to dla faworytów wyraźny niedosyt.
Kroppskultur pokonuje Torslandę na otwarcie
Jako pierwsi na parkiet wyszli zawodnicy Kroppskultur i Torslandy - ich mecz odbył się już w czwartek. Agnebergshall był szczelnie wypełniony przez kibiców, którzy oglądali wyrównane spotkanie. Decydujące okazało się przyspieszenie gospodarzy w drugiej połowie. Podopieczni Pontusa Varda Wiklunda sięgnęli po trzy punkty, zwyciężając 30:28.
Beniaminkowie poznają ligową rzeczywistość
Dwa tegoroczne beniaminki - Huddinge i Kungälv - zmierzyły się ze sobą już w pierwszej kolejce. Obie drużyny są typowane do walki o utrzymanie, dlatego to starcie od razu miało kluczowe znaczenie. Lepiej do rywalizacji podszedł Kungälv, który przejął inicjatywę już w pierwszej połowie i bez większych problemów przywiózł do domu dwa cenne punkty.
Guif wywozi zwycięstwo z Tumby
W stołecznym meczu Tumba podejmowała spadkowicza z wyższej klasy rozgrywkowej - Guif. Przez całą pierwszą połowę to gospodarz, prowadzony przez Windahla, kontrolował grę. Po przerwie jednak Tumba kompletnie zgasła w ataku, zdobywając w drugiej odsłonie zaledwie dziesięć bramek. Guif skorzystało z kryzysu rywala i wygrało 28:26, zbierając trzy punkty już na starcie sezonu.
Źródło: handbollskanalen.se





