Duńskie Odense Håndbold zajmuje trzecie miejsce w grupie przed trzecią kolejką rozgrywek. W niedzielę drużyna zmierzy się na wyjeździe z Glorią Bistrita, która rozegra swój pierwszy europejski mecz u siebie w tym sezonie. Rumunki wcześniej pokonały Blomberg, a następnie przegrały na wyjeździe z Metz.
Znamy się z poprzedniego sezonu
Obie drużyny dobrze znają smak europejskich sukcesów - w poprzednim sezonie Ligi Mistrzyń EHF dotarły do ćwierćfinału. Gloria Bistrita odpadła wówczas z rąk Brestu, natomiast Odense musiało uznać wyższość późniejszego mistrza Europy - Györ.
Fauske ostrzega: musimy biegać
Rozgrywająca Odense, Helene Fauske, doskonale zdaje sobie sprawę z czekającego je wyzwania w Rumunii. W rozmowie z eurohandball.com powiedziała wprost:
„Gloria to bardzo fizyczna drużyna z utalentowanymi indywidualnościami. Zmierzymy się z mocnym przeciwnikiem, więc musimy stać zwartą formacją w obronie i ich zatrzymać. A najważniejsza rzecz, jeśli chcemy zgarnąć dwa punkty - musimy biegać."
Nüsser wróci przeciwko byłemu klubowi
Niedzielny mecz przyniesie ciekawy wątek osobisty - w barwach Glorii Bistrita zagra Holenderka Larissa Nüsser, która przez trzy lata (2021-2024) była zawodniczką właśnie Odense. Dla rozgrywającej będzie to więc powrót przeciwko dawnemu pracodawcy.
Kto błyszczy w statystykach?
- Najskuteczniejszą zawodniczką Odense w tym sezonie Ligi Mistrzyń EHF jest Viola Leuchter z dorobkiem 10 bramek.
- Po stronie Glorii Bistrita bezkonkurencyjna pozostaje Danila So Delgado, która trafiła do siatki aż 12 razy.
Mecz zapowiada się niezwykle interesująco - starcie dwóch czołowych europejskich drużyn, oznaczone jako Match of the Week, bez wątpienia przyciągnie uwagę kibiców piłki ręcznej na całym kontynencie.
Źródło: hbold.dk





