„Pod względem skali to naprawdę wyjątkowe, że ta fala nas dopadła i tak mocno zatrzymała. Musieliśmy wiele dostosować, ale jesteśmy na dobrej drodze. Chcemy z tym składem, który mamy do dyspozycji, wycisnąć z siebie maksimum” (tłum. red.) - mówił trener Ben Matschke w rozmowie z handball-world.news opublikowanej 9 października.
„Jako trener musisz poświęcić mnóstwo czasu na przemyślenia i rozmowy z zawodnikami, żeby dostosować się do sytuacji. Bardzo się cieszę, gdy któryś z nich wraca” (tłum. red.) - dodał Matschke. Jak podkreślił, zawodnicy „brakują nie tylko na boisku, ale też jako osobowości” (tłum. red.).
Kto pauzuje
W rozegraniu Göppingen najbardziej brakuje Ole Preglera, który leczy kontuzję barku. W tym samym czasie z gry wypadli wszyscy trzej obrotowi. Dlatego Oskar Neudeck gra w roli hybrydowej: raz jako czwarty rozgrywający, raz na pozycji obrotowego.
Według stanu z 9 października kapitan Ymir Gislason pauzował od około sześciu tygodni ze złamaną kością śródręcza, a Ludvig Jurmala nie grał od końca września z powodu naderwania mięśnia łydki. Sascha Brodbeck złamał palec w meczu trzeciej ligi między VfL Pfullingen a Wölfe Würzburg.
Jurmala: „Rehabilitacja przebiega całkiem dobrze”
Przed domowym meczem z VfL Gummersbach Jurmala opowiedział o swoim zdrowiu. „Rehabilitacja przebiega całkiem dobrze, jest coraz lepiej. Przy naderwaniu mięśnia trzeba po prostu uzbroić się w cierpliwość. Mam nadzieję, że po przerwie na mecze reprezentacji będę mógł wrócić do treningów” (tłum. red.) - powiedział Jurmala.
Przy tak krótkiej kadrze Matschke musiał też improwizować na treningach. „Cieszę się, że są ferie jesienne i mogłem dobrać do treningów kilku juniorów. W ostatnich tygodniach to nam się nie udawało, szczególnie podczas porannych zajęć. Po raz pierwszy od dawna mogliśmy trenować sześć na sześć, bez potrzeby wystawiania w obronie asystenta Stefana Klausa czy Kristiana Saeverasa” (tłum. red.) - mówił Matschke.
Źródło: handball-world.news





