Ta historia domknęła się w sposób, jakiego nie wymyśliłby scenarzysta. Gwardia Koszalin, która po burzliwej sadze przejęła miejsce Anilany w Lidze Centralnej, ogłosiła transfer bramkarza - Nikodema Błażejewskiego. Tego samego, którego zgłoszenie w sprawie zaległości finansowych łódzkiego klubu było kluczowym argumentem w decyzji Komisarza Rozgrywek. Całą sagę opisywaliśmy w artykule o odebraniu dzikiej karty.
Dwa metry doświadczenia z najwyższej półki
Abstrahując od kontekstu, to transfer czysto sportowo bardzo mocny. 22-letni, mierzący 200 cm Błażejewski to wychowanek kieleckiego ośrodka, który - jak przypomina Gwardia - szlifował warsztat w barwach wielokrotnego mistrza Polski, a na parkietach ORLEN Superligi potrafił błysnąć: w ligowym debiucie przeciwko Pogoni Szczecin zanotował 45 procent skuteczności obron, a w meczu z Azotami-Puławami bronił blisko 39 procent rzutów i odebrał statuetkę MVP. Klub wspomina też o debiucie w Lidze Mistrzów, w ćwierćfinałowym starciu z Veszprém.
Ostatnie sezony to regularna gra na zapleczu: w rozgrywkach 2024/2025 bronił w Handball Stali Mielec, z którą wygrał Ligę Centralną i wywalczył awans do Superligi, a miniony sezon spędził w Anilanie, dla której według naszej bazy rozegrał 23 ligowe mecze plus barażowy dwumecz z Żukowem. Dobra forma zaowocowała powołaniem do reprezentacji Polski B.
"Jeden z najlepszych bramkarzy ligi"
"To bez wątpienia jeden z najlepszych bramkarzy Ligi Centralnej w ostatnich sezonach. Liczymy, że stanie się ważnym filarem drużyny i pomoże nam w walce o najwyższe cele" - piszą działacze Gwardii. Koszalinianie, którzy dopiero co świętowali utrzymanie miejsca na zapleczu Superligi, zyskują zawodnika mogącego realnie przesądzać o punktach. A kibice całej ligi zyskują wątek, który będzie elektryzował przy każdym starciu Gwardii z łódzkim środowiskiem.
Źródło: KSPR Gwardia Koszalin (Facebook)





