Grupa A: Egipt 27:24 Chorwacja
Chorwacja - wicemistrz Europy w kategorii W17 - przystępowała do turnieju w roli faworyta, jednak afrykański beniaminek okazał się wyjątkowo twardym rywalem. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 13:13, lecz po przerwie Egipt stopniowo odsuwał się w bezpieczne miejsce. W 54. minucie prowadził już 25:20, a mimo końcowej presji Chorwacji utrzymał wynik do końca.
Bohaterką spotkania była Jowaireya Abdallah, która zdobyła osiem goli przy stu procentach skuteczności i odebrała nagrodę dla najlepszej zawodniczki meczu. Dla Egiptu to zaledwie drugie zwycięstwo w historii nad Chorwacją.
W kolejnej rundzie Chorwacja zagra z debiutującymi na turnieju Fidżi, natomiast Egipt zmierzy się z Francją.
Grupa C: Hiszpania 27:12 Gwinea
Broniące tytułu Hiszpanki nie napotkały większego oporu. Od pierwszego gwizdka dominowały na boisku - już na starcie strzeliły pięć goli bez odpowiedzi, a do przerwy prowadziły aż 14:2. Zaledwie dwa gole Gwinei w pierwszej połowie to wyrównanie historycznego minimum tej imprezy.
W drugiej odsłonie rywalki grały nieco swobodniej i trafiły do siatki dziesięciokrotnie, lecz na zmianę wyniku było już za późno. Dla Hiszpanii gole zdobyło aż jedenaście z czternastu zawodniczek z pola. Wyróżniona została June Aguinagalde Viguria.
Następny mecz Hiszpania rozegra z Uzbekistanem, a Gwinea zmierzy się z Niemcami.
Grupa E: Węgry 40:29 Tunezja
Podobnie jak miesiąc wcześniej na Mistrzostwach Świata Juniorek, Węgry ponownie trafiły na Tunezję w meczu otwarcia. Pierwsza połowa była wyrównana - Tunezja trzymała się dzięki świetnej postawie bramkarki Loujainy Romene oraz sześciu golom Ons Slamy. Do przerwy Węgry prowadziły jedynie 16:12.
W drugiej połowie wyższość Węgier w głębi składu okazała się decydująca. Tunezja popełniła ponad dwadzieścia strat, co otworzyło drogę do serii 17:7 i ostatecznej wygranej 40:29. Blanka Szigeti zakończyła spotkanie z jedenastoma golami przy stuprocentowej skuteczności.
Grupa G: Słowacja 32:25 Brazylia
Triumfatorki W17 EHF EURO 2025 pewnie zainaugurowały turniej. W Râmnicu Vâlcea Słowacja przez większą część spotkania kontrolowała wynik. Liliana Gogova i Barbora Karkušová zdobyły po siedem goli, a Kristina Sekáčová dołożyła sześć trafień.
Brazylia chwilami nawiązywała walkę - przed przerwą odrobiła straty do 15:17 - lecz w drugiej połowie skuteczność rzutów Brazylijek spadła do 50%. Kiedy Słowacja odskoczyła na 30:22 na pięć minut przed końcem, rozstrzygnięcie nie budziło już wątpliwości.
Najlepszą zawodniczką meczu wybrano Barbarę Karkušovą.
Źródło: ihf.info





