Seria potknięć jesienią
Celem klubu po spadku jest natychmiastowy powrót do elity. Jesienią Leipzig odpadł jednak z pucharu po porażce w Essen, a w lidze stracił punkty w meczach z Dormagen i Dessau. Po tych wynikach Günther zabrał głos publicznie.
„Poza Staffanem Peterem nikt nie osiągnął optymalnego poziomu”
W rozmowie z magazynem SPORT BILD Günther postawił zarzuty przede wszystkim doświadczonym zawodnikom:
„Przede wszystkim musimy podkręcić intensywność i traktować każdy mecz w tej lidze jak wielkie wydarzenie - z taką samą pasją, jaką prezentują nasi rywale. Potrzebujemy też większej stabilności. To wyzwanie dla wszystkich, ale szczególnie dla naszych kluczowych graczy. Poza Staffanem Peterem, który radzi sobie naprawdę dobrze, nikt jeszcze nie osiągnął swojego optymalnego poziomu. Ale właśnie tam musimy dojść!” (tłum. red.)
Budżet na poziomie rywali
Günther przypomniał, że klub dysponuje całkowitym budżetem w wysokości 5 milionów euro, z czego 2,5 miliona przeznaczono bezpośrednio na drużynę ligową. Według dyrektora pod względem finansowym Leipzig może walczyć o awans na równi z konkurentami takimi jak Minden i Drezno.
Awans? Bez wątpliwości
Mimo krytyki dyrektor nie dopuszcza myśli, że Leipzig może nie awansować:
„Wrócimy! Gdy sędzia gwiżdże, nazwiska i historia nie mają żadnego znaczenia. Na boisku liczy się głód zwycięstwa i pasja.” (tłum. red.)
Przyszłość trenera
Otwarta pozostaje przyszłość trenera Franka Carstensa, którego kontrakt wygasa latem. Według Günthera klub i szkoleniowiec uzgodnili, że decyzja zapadnie na przełomie roku, tak aby przed startem rundy wiosennej sytuacja była jasna.
Źródło: hbold.dk





