Grupa A: Dortmund wygrywa z CSM po kapitalnym odwróceniu losów
Przed meczem CSM Bucuresti miała najskuteczniejszy atak w całej stawce - 73 bramki w dwóch spotkaniach. W Dortmundzie rumuński zespół potwierdził klasę już od pierwszych minut: Emma Friis zdobyła cztery bramki w ciągu siedmiu minut, a goście prowadzili do przerwy aż 20:13. Na początku drugiej połowy przewaga wzrosła do dziewięciu goli (22:13) i wszystko wskazywało na pewne zwycięstwo CSM.
Gospodynie jednak nie złożyły broni. Wsparte świetną grą bramkarki Nicole Wiggins, między 33. a 46. minutą zaserwowały serię 11:2, wyrównując na 24:24. Było to pierwsze wyrównanie w całym spotkaniu. Chwilę później Mareike Thomaier - najlepsza strzelczyni Dortmundu z siedmioma bramkami - dała gospodyniom pierwsze prowadzenie, 27:26. Końcówka była niezwykle zacięta, ale Dortmund utrzymał przewagę i wygrał 35:32. Był to zarazem pierwszy w historii triumf tego klubu nad CSM oraz koniec serii siedmiu meczów bez wygranej w Lidze Mistrzyń EHF.
- BV Borussia Dortmund - CSM Bucuresti 35:32 (13:20)
- Najskuteczniejsze: Mareike Thomaier 7/9 (Dortmund); Emma Friis 6/8, Valeriia Maslova 6/9, Crina Pintea 6/6 (CSM)
Grupa A: FTC wygrywa w Sola dzięki bramkarce Kristensen
FTC-Toyota Kovács od początku próbował narzucić swoje tempo - Angela Malestein i Elizabeth Omoregie szybko wypracowały przewagę 5:2. Sola odpowiedziało jednak serią dobrych interwencji Rikke Granlund i w 26. minucie wyrównało na 10:10. Przerwa na żądanie pomogła węgierskiemu zespołowi odzyskać kontrolę i zejść do szatni z prowadzeniem 14:13.
Po przerwie Sola przez chwilę prowadziło dzięki bramce Camilli Herrem (15:14), ale FTC szybko odwróciło sytuację. Żadna z zawodniczek nie zdobyła więcej niż czterech bramek, jednak zaangażowanie całego zespołu i pewna gra bramkarki Anny Kristensen - która obroniła 11 rzutów - zadecydowały o zwycięstwie. Na dziewięć minut przed końcem FTC prowadziło 24:20 i dowiozło trzecie zwycięstwo z rzędu w tym sezonie.
- Sola Håndballklubb - FTC-Toyota Kovács 25:28 (13:14)
- Najskuteczniejsze: Malin Holta 6/15 (Sola); Júlia Hársfalvi, Elizabeth Omoregie, Lysa Tchaptchet, Angela Malestein, Petra Simon - po 4 bramki (FTC)
Grupa A: Reistad rozbiła Krim, historyczna bramka Esbjerg
Team Esbjerg nie dał praktycznie żadnych szans gospodyniom. Po tym, jak Krim objął prowadzenie 2:1 w czwartej minucie - jedyne w całym spotkaniu - Dunki przejęły inicjatywę i już jej nie oddały. Henny Reistad i Live Rushfeldt Deila łącznie trafiły do siatki 14 razy do przerwy, zapewniając Esbjerg czterobramkową przewagę po 30 minutach.
W drugiej połowie duńska drużyna jeszcze bardziej zdominowała rywalki, otwierając drugą część serią 5:0. Reistad była nie do zatrzymania - jej 13 bramek (na 15 prób) było najlepszym wynikiem w całej sobotniej serii. W 43. minucie zdobyła 4000. bramkę Esbjerg w historii Ligi Mistrzyń EHF. Ostatecznie jej zespół wygrał 37:31.
- RK Krim OTP Group Mercator - Team Esbjerg 31:37 (16:20)
- Najskuteczniejsze: Ana Abina 5/8, Anne Johansen 5/7, Liana Vukovic 5/7 (Krim); Henny Reistad 13/15 (Esbjerg)
Grupa B: Metz rozbiło Podravkę w drugiej połowie
Jedyne sobotnie spotkanie w grupie B zapowiadało się na wyrównane - Podravka walczyła zacięcie przez całą pierwszą połowę, a bramkarka Lucija Bešen przez pewien czas zatrzymywała aż połowę rzutów Metz. Gospodynie prowadziły nawet 7:5, ale zawodniczki z Francji wyrównały i na przerwę zeszły z minimalną przewagą 12:11.
Po zmianie stron Metz zrobiło rotację w składzie, poprawiło defensywę i za sprawą Manon Errard - autorki ośmiu bramek - odskoczyło na 16:12. Od tej chwili kontrolowało mecz coraz pewniej. W połowie drugiej połowy prowadziło 23:17 i spokojnie doprowadziło do końcowego wyniku 35:24. Dzięki tej wygranej Metz przedłużyło serię bez porażki w Lidze Mistrzyń EHF do 12 meczów z rzędu.
- HC Podravka - Metz Handball 24:35 (11:12)
- Najskuteczniejsze: Katarina Pandža 6/8 (Podravka); Manon Errard 8/9 (Metz)
Źródło: eurohandball.com





