Od pierwszego gwizdka było wiadomo, kto rządzi na parkiecie w Głogowie. Gospodarze od startu narzucili błyskawiczne tempo i już w 10. minucie odjechali rywalom na cztery trafienia - 6:2. Piotrkowianin wyglądał bezradnie, zwłaszcza w grze pozycyjnej, gdzie wypracowanie okazji do rzutu graniczyło z cudem.
Koszmarne minuty gości trwały aż do 17. minuty spotkania. Wtedy na tablicy wyników widniał wynik 13:3, a można było odnieść wrażenie, że różnica mogłaby być jeszcze większa. Chrobry kilkukrotnie marnował doskonałe sytuacje, ale kapitan drużyny - bramkarz Stachera - stanowił nie do przejścia mur. W ciągu pierwszych 30 minut gry przyjął zaledwie dziewięć goli, wielokrotnie wyciągając piłkę z rzutów, które wydawały się stuprocentowe.
Druga połowa w tym samym stylu
Po zmianie stron scenariusz pozostał niezmieniony. Piotrkowianin nadal z trudem dobijał się pod bramkę rywali, a głogowianie kontrolowali przebieg wydarzeń. Prawdą jest, że i gospodarze mieli swoje problemy ze skutecznością - gdyby wszyscy strzelcy mieli lepszy dzień, wynik mógłby sięgnąć nawet pięćdziesięciu trafień.
Ostatecznie tablica wyników zatrzymała się na wyniku 41:21, co i tak jest imponującym rezultatem i jednym z najwyższych zwycięstw KGHM Chrobrego w erze Superligi.
Skuteczni Głogowianie
W szeregach zwycięzców najlepiej spisali się Styrcz i Paterek - po 5 bramek każdy, a także Skiba, również z pięcioma trafieniami. Czwórkę goli dorzucili Żyszkiewicz, Dadej i Mosiołek. Po stronie gości bezbarwny występ nieco uratował Szopa, autor sześciu trafień.
KGHM Chrobry Głogów - Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 41:21 (20:9)
Chrobry: Stachera, Dereviankin - Strelnikov, Stolarski 2, Zieniewicz 2, Żyszkiewicz 4, Kosznik 1, Orpik 2, Dadej 4, Adamski 2, Styrcz 5, Mosiołek 4, Paterek 5, Komarzewski 3, Skiba 5, Pavlovskyi 2
Piotrkowianin: Matlęga, Kot - Waśkiewicz, Szopa 6, Dudkowski 3, Mastalerz 1, Filipowicz 3, Surosz, Wawrzyński 1, Bekisz 2, Petlak 4, Tróniak, Jurczenia, Wroniszewski, Rutkowski 1
Źródło: orlen-superliga.pl





