Groselj znowu poza boiskiem
Matic Groselj to pechowiec, jeśli chodzi o kontuzje. Słoweński rozgrywający opuścił już całą drugą połowę poprzedniego sezonu, a i teraz problemy zdrowotne nie dają mu spokoju. Jeszcze w czasie gry w Chartres przeszedł operację kolana oraz zerwanie więzadeł krzyżowych. Po przejściu do Chambéry zapowiadał się dobrze, lecz szybko dały znać o sobie problemy z kręgosłupem - i na dziś nie wiadomo, kiedy wróci do gry.
Coraz cieńsza rotacja na pozycji rozgrywającego
Pod nieobecność Groselj na tej pozycji ciężar gry brał na siebie młody reprezentant Grecji Achilleas Toskas, który notuje znakomity sezon. Wspierali go Hugo Pimenta - kiedy tylko zdrowie mu na to pozwalało - oraz Antoine Herard z drużyny rezerw. Sytuację skomplikowało jednak odejście Pimentý do Montpellier, co mocno uszczupliło opcje trenerskie na tej pozycji. Klub musiał działać szybko.
Zaja prosto z Hiszpanii
Wybór padł na Eugena Josipa Zaję - urodzonego w Zagrzebiu rozgrywającego mierzącego 202 cm wzrostu i ważącego 109 kg. To zawodnik o klasycznym profilu „silnego strzelca", który potrafi jednak równie skutecznie pracować w defensywie. Przez trzy lata w Logroño nasiąkł hiszpańską szkołą gry i zebrał spore doświadczenie europejskie. Zaja dołącza do Chambéry na zasadzie jokera medycznego z kontraktem na jeden sezon.
„Klub musiał zareagować błyskawicznie, a moment nie ułatwiał sprawy - ale Eugen to zawodnik zahartowany europejskimi rozgrywkami w Logroño." - Baptiste Malfondet, dyrektor sportowy Chambéry
Nowy gracz pełen entuzjazmu
Sam zainteresowany nie kryje radości z nowego rozdania w karierze.
„Jestem bardzo szczęśliwy, że dołączam do klubu z tak bogatą historią i doskonałą reputacją. Starligue to jedna z najlepszych lig w Europie. Naprawdę jestem z siebie dumny i nie mogę się doczekać, żeby zacząć grać, pomagać drużynie i razem z kolegami realizować cele klubu." - Eugen Josip Zaja
Źródło: handnews.fr





