Środowe zwycięstwo 26:25 na wyjeździe dało polskiej reprezentacji minimalną przewagę przed rewanżowym starciem eliminacji do przyszłorocznego mundialu w Niemczech. Teraz przed Biało-Czerwonymi jedno zadanie - utrzymać korzystny wynik lub choćby zremisować, by zapewnić sobie przepustkę na mistrzostwa świata 2027.
Dramatyczna końcówka w Austrii
Pierwsze spotkanie z Austriakami przyniosło mnóstwo emocji. Wyrównany pojedynek rozstrzygnął się dopiero w ostatnich sekundach, kiedy to Maciej Gębala posłał piłkę do siatki rywali. To trafienie dało Polakom cenny triumf i minimalną przewagę przed niedzielnym starciem w Olsztynie.
W Graz świetnie zaprezentował się wracający po przerwie Szymon Sićko, który zdobył pięć bramek i doskonale wpasował się w zespół. Osiem trafień Mikołaja Czaplińskiego oraz skuteczne dyrygowanie grą przez Piotra Jędraszczyka również zasługują na uznanie. Jedynym cieniem na tym dobrym występie była kontuzja kostki Andrzeja Widomskiego, którego start w rewanżu stoi pod znakiem zapytania.
Austriacy bez tajemnic
Reprezentacja Polski kontynuuje doskonałą passę w starciach z tym rywalem. Środowe zwycięstwo było już szóstym z rzędu nad Austrią, a w całej historii rywalizacji bilans prezentuje się imponująco - 19 wygranych naszych kadrowiczów, sześć triumfów rywali i jeden remis.
Matematyka awansu
Scenariuszy jest kilka. Zwycięstwo lub remis Biało-Czerwonych oznacza bezpośredni awans na mundial. Jeśli Austria wygra jedną bramką, o wszystkim zdecydują rzuty karne - regulamin nie przewiduje dogrywki. Dopiero wyższa wygrana rywali niż 26:25 da im bezpośredni bilet do Niemiec.
Czas na rehabilitację
Stawka jest tym wyższa, że ostatnie mistrzostwa świata przebiegły dla Polski fatalnie. Odległe 25. miejsce w Danii, Norwegii i Chorwacji było najgorszym wynikiem w historii polskich występów na mundialach. Tym bardziej widać, jak ważny jest powrót na tę imprezę, historycznie najszczęśliwszą dla naszej piłki ręcznej - to właśnie na mistrzostwach świata zdobywaliśmy nasze największe trofea: srebro w 2007 oraz brązy w latach 1982, 2009 i 2015.
Ostatnie przygotowania
Kadra wróciła do Polski w czwartek i od razu przystąpiła do pracy w Olsztynie. Piątek i sobota to intensywne treningi techniczno-taktyczne, analiza wideo oraz zajęcia siłowe. Wszystko po to, by w niedzielę zamknąć temat awansu.
„To miłe, że wygraliśmy pierwsze spotkanie, ale pamiętajmy - to dopiero połowa batalii. Nie wolno nam myśleć o jakiejkolwiek zaliczce. Wszystko jest w naszych rękach, a przy wsparciu kibiców awans jest blisko. Musimy jednak zachować zimną krew i walczyć dalej. To będzie prawdziwa wojna o mundial" - podkreślał po środowym meczu Michał Olejniczak.
Niedziela pokaże, czy Polacy po raz 19. w historii zagrają na mistrzostwach świata. Hala Urania będzie wypełniona po brzegi - bilety rozeszły się jak świeże bułeczki. Transmisję zapewnią Super Polsat, Polsat Sport 2 oraz aplikacja Polsat Box Go.
Źródło: zprp.pl





