Francuska piłka ręczna żegna jedną ze swoich ikon. Béatrice Edwige, przez lata filar defensywy reprezentacji Francji, powiedziała „dość" i definitywnie kończy przygodę z boiskiem. Ostatnim przystankiem w jej karierze był duński Ikast, gdzie trafiła jako joker medyczny po odejściu z Ferencváros.
153 mecze w kadrze i trzy korony
Przez lata Edwige była niezastąpioną częścią francuskiej układanki taktycznej. W 153 meczach reprezentacji strzeliła 112 bramek - liczby imponujące jak na środkową obrończynię, której głównym zadaniem była destrukcja gry rywalek. Jej międzynarodowa kariera rozkwitła w trzy wielkie tytuły: złoto mistrzostw świata w 2017 roku, tytuł mistrzyni Europy w 2018 roku i wreszcie złoty medal igrzysk olimpijskich w Tokio w 2021 roku - ukoronowanie całego dorobku życia.
Droga na szczyt - od Dijonu do Metzu
Urodzona w Gujanie Francuskiej zawodniczka stawiała pierwsze kroki w seniorskiej piłce ręcznej w Celles-sur-Belle, skąd trafiła do Dijonu w 2009 roku. Kolejny przystanek to Nicea, gdzie naprawdę rozbłysła jej gwiazda. Na Lazurowym Wybrzeżu wyrosła na jedną z najlepszych defensywnych specjalistek ligi - w 2015 roku wybrano ją najlepszą obrończynią rozgrywek LFH.
Przeprowadzka do Metzu w 2016 roku otworzyła kolejny rozdział. W Lotaryngii Edwige pięła się w górę palmaresu - zdobyła kilka tytułów mistrzowskich Francji, a sezon 2018/2019 zapisał się złotymi zgłoskami dzięki dubletowi ligowo-pucharowemu i historycznemu awansowi do półfinału Ligi Mistrzów.
Europa, kontuzja i powrót
Po opuszczeniu Francji Edwige wyruszyła na podbój Europy. Trafiła najpierw do węgierskiego Győru, następnie do rosyjskiego Rostowa, a potem do Ferencváros - największego rywala Győru na Węgrzech. Z FTC sięgnęła po Puchar Węgier i kolejne mistrzostwo krajowe, umacniając swoją reputację zawodniczki z najwyższej półki.
Pod koniec 2022 roku jej przygodę z boiskiem mogła zakończyć poważna kontuzja - zerwanie więzadeł krzyżowych. Edwige nie poddała się. Po długiej i ciężkiej rehabilitacji wróciła do gry w wieku 34 lat i rozegrała jeszcze kilka wartościowych sezonów, w tym ostatni w Ikast, gdzie jej doświadczenie i defensywne umiejętności okazały się bezcenne.
Obrona jako znak rozpoznawczy
Choć medale i trofea mówią same za siebie, to właśnie praca w defensywie była tym, co wyróżniało Edwige na tle innych. Intensywna, fizyczna, poświęcona całą sobą - potrafiła jedną interwencją odmienić losy meczu. Przez lata była punktem odniesienia dla wszystkich grających na jej pozycji we Francji.
Cztery tytuły mistrzyni Francji, dwa mistrzostwa Węgier (z Győrem i Ferencváros), złoto mistrzostw świata, złoto mistrzostw Europy i złoto olimpijskie - to bilans kariery absolutnie wyjątkowej.
Béatrice Edwige schodzi z boiska z głową wysoko uniesioną. Odchodzi zawodniczka, która nigdy nie przestała walczyć - ani z rywalkami, ani z własnymi słabościami. Jej ślad w historii francuskiej piłki ręcznej jest trwały i niepowtarzalny.
Źródło: handnews.fr





