Ostatni przystanek przed startem sezonu, w którym Industria Kielce będzie bronić mistrzostwa Polski, wypada nad Zatoką Biskajską. Od poniedziałku kielczanie przebywają w Santander, gdzie w środę rozpoczynają turniej ICT Cantabria Infinita - imprezę, którą wygrywali już w 2023 i 2024 roku. Na pierwszy ogień, o godzinie 18:00, starcie z francuskim PAUC Handball. Spotkanie będzie można obejrzeć w aplikacji oraz na stronie internetowej TVP Sport.
Mocna obsada nad oceanem
W turnieju gra sześć zespołów podzielonych na dwie trzyzespołowe grupy: obok Industrii i PAUC (dziewiąta drużyna minionego sezonu ligi francuskiej) także węgierski One Veszprem oraz trzy hiszpańskie ekipy. Po środowym meczu kielczanie zagrają w czwartek o 20:15 z miejscowym Blendio BM Sinfin, a w sobotę czeka ich trzecie spotkanie - już o konkretne miejsce w turnieju, zależne od wyników fazy grupowej.
"Przyjdzie nam grać z bardzo mocnymi zespołami, więc szanujemy każdego rywala, z którym się mierzymy" - mówi trener Krzysztof Lijewski, cytowany przez klub, i dodaje: "Specyfiką okresu przygotowawczego jest to, że można pewne elementy z treningów wypróbować w meczach, a każdy zawodnik otrzyma odpowiednią ilość czasu na parkiecie".
Nastroje przed wylotem były zresztą dobre - tydzień temu Industria wygrała organizowany na Węgrzech przez sponsora klubu turniej MOL Fresh Corner Cup, ogrywając rywali w Tatabanyi.
Czterech kontuzjowanych zostało w kraju
Jest jednak i druga, mniej optymistyczna strona przygotowań. Do Hiszpanii nie polecieli leczący urazy Arkadiusz Moryto, Szymon Sićko, Michał Olejniczak i Milorad Bakić - to aż czterech potencjalnych graczy pierwszej rotacji.
Najpoważniej wygląda sytuacja Sićki. Rozgrywający po dwóch tygodniach przygotowań zaczął odczuwać silny ból w kolanie operowanym przed blisko dwoma laty w Barcelonie, a badania w poznańskiej klinice Rehasport wykazały zmiany zwyrodnieniowe wtórne do wcześniejszych kontuzji i zabiegów. Sam zawodnik przekazał klubowi, że z takim bólem nie może kontynuować gry na najwyższym poziomie - dlatego przejdzie reoperację w Poznaniu. O czasie przerwy dowiemy się z kolejnych komunikatów.
Milorad Bakić doznał z kolei na treningu złamania kości lewej dłoni - niewykluczone, że konieczny będzie zabieg operacyjny, a obrotowy z pewnością ominie turnieje na Węgrzech i w Hiszpanii.
Olejniczak wyprzedza prognozy
Pocieszające wieści napływają za to w sprawie Michała Olejniczaka, o którego uszkodzeniu łąkotki pisaliśmy na początku sierpnia. Operacja szycia łąkotki, którą 6 sierpnia w Szpitalu Rehasport przeprowadził dr hab. Tomasz Piontek, przebiegła zgodnie z planem, a klub przekazał, że powrót zawodnika do treningów i gry nastąpi szybciej, niż zakładały wstępne prognozy mówiące o około 16 tygodniach. "Zabieg jest już za mną, dlatego teraz całą energię kieruję na rehabilitację i odzyskanie pełnej sprawności" - deklarował po operacji sam zawodnik.
Kadrowa rewolucja i wielki finał lata
Santander to także pierwsza szersza okazja, by zobaczyć przebudowaną Industrię w boju z europejskimi firmami. Latem z Kielc po blisko dekadzie odeszli Alex i Daniel Dujshebaevowie, a wśród siedmiu nowych twarzy są m.in. bramkarz Dejan Milosavljev, Luka Lovre Klarica i Julien Bos.
Stawka kolejnych tygodni rośnie lawinowo: tydzień po powrocie z Hiszpanii mistrzowie Polski zagrają z ORLEN Wisłą Płock o Superpuchar Polski, a zaraz potem zainaugurują sezon ORLEN Superligi i Ligi Mistrzów.
Źródła: kielcehandball.pl, komunikat medyczny klubu, Industria Kielce (Facebook)





