Czwarta seria LOTTO Superligi Kobiet przynosi sobotnie starcie w Elblągu - Energa Start podejmuje HC Galiczankę Lwów 3 października o godz. 18:00 w hali MOSiR. Obie drużyny po trzech kolejkach mają po trzy punkty.
Elblążanki zaczęły sezon 2026/27 od dwóch porażek - z KGHM Zagłębiem Lubin 25:40 i z Eneą MKS Gniezno 23:34 - po czym wygrały na wyjeździe w Radomiu 29:28. Start wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo przed własną publicznością. Trener Magdalena Stanulewicz liczy na przełom: „Wciąż czekamy na moment, w którym pokażemy nasz pełny potencjał” - powiedziała przed meczem.
Galiczanka wygrała inaugurację z Sośnicą Gliwice 37:29, ale potem przegrała w Lublinie 20:31 i na własnym parkiecie z KRASOŃ MKS Piotrcovią 23:28. Do Elbląga Lwowianki przyjeżdżają bez kapitanki Diany Dmytryshyn, która doznała urazu w meczu z Lublinem i nie znalazła się w kadrze ukraińskiej na wrześniowe zgrupowanie reprezentacji. Liderką strzelczyń całej ligi jest inna zawodniczka Galiczanki - Svitlana Havrysh z dorobkiem 21 bramek po trzech meczach.
Obrotowa Energa Startu Maria Szczepaniak zapowiada walkę: „Wiemy, że czeka nas bardzo intensywny mecz i że będziemy musiały od pierwszych minut być w pełni skoncentrowane. Galiczanka jest bardzo dobrym zespołem, chcemy narzucić swój styl gry, walczyć o każdą piłkę i wykorzystać nasze mocne strony.” Transmisja meczu dostępna jest na Emocje.TV.
Źródło: strona Energa Start Elbląg, profil klubu na Facebooku, profil klubu na Facebooku, profil klubu na Facebooku





