Siedem bramek straty, a jednak remis
Gospodarze gonili Porto niemal przez całe spotkanie. W 43. minucie Portugalczycy prowadzili 25:18, ale ostatni kwadrans należał do podopiecznych trenera Raúla Gonzáleza.
Przełom nastąpił po wejściu na parkiet Ivana Mićicia, który zdobywał bramki i wymuszał rzuty karne. Przewaga rywali topniała do ostatniej minuty, w której Anđelković ustalił wynik na 33:33. Mecz w hali „Pionir” oglądało 1000 kibiców.
Mimo wywalczonego punktu Partizan zakończy fazę grupową Ligi Mistrzów na ostatnim miejscu w grupie, bo w pierwszym meczu z Porto, na wyjeździe, przegrał 27:31.
Składy i statystyki:
Partizan AdmiralBet: Trnavac (4 obrony), Krivokapić (3 obrony); Crnoglavac 8, Kuleš 6, Lumbroso 4, Damjanović 4, Vagner 3, Papović 3, Mićić 2, Sánchez-Migallón 1, Anđelković 1, Kos 1, Šotić, Ivanov, Abutović, Ivanić.
FC Porto: Abrahamson (11 obron), Rema (1 obrona); Oliveira 6, Costa 5, Brandão 5, Salina 4, Moreira 3, Silva 3, Martinez 3, Gomes 2, Fernandes 1, Ferreira 1, Soares, Magalhães, Oliveira, Duarte.
Veszprém znów lepszy od Füchse Berlin
W innym meczu Ligi Mistrzów węgierski Veszprém po raz trzeci w tym sezonie pokonał Füchse Berlin, tym razem 39:35 (20:13). Niemiecki zespół do przerwy przegrywał siedmioma bramkami. W drugiej połowie zmniejszył straty, ale nie odwrócił losów spotkania.
Źródło: balkan-handball.com





