Porażka w domowym debiucie
Przed meczem Abt powiedział w rozmowie z Dyn, że wszyscy z niecierpliwością czekają na jego pierwszy domowy występ w roli głównego trenera. Wynik okazał się rozczarowujący, choć w trakcie spotkania drużyna pokazała charakter.
Szybszy handball i Kohlbacher w środku obrony
36-letni szkoleniowiec już w pierwszym tygodniu treningów wprowadził własne pomysły. Chce inaczej rozwiązywać zmiany zawodników między atakiem a obroną, żeby zespół grał szybciej. „Próbujemy trochę urozmaicić zmiany między atakiem a obroną, żeby wejść w nieco szybszy handball” (tłum. red.) - tłumaczył Abt.
Elementem tych zmian ma być Jannik Kohlbacher ustawiony w środku bloku defensywnego, przy czym zależy to od rywala. „Myślę, że Kohlbacher ma przede wszystkim siłę w grze jeden na jeden w obronie, potrafi twardo bronić” (tłum. red.) - ocenił Abt.
Wciąż bez asystenta, a co z Gensheimerem?
Poza sprawami sportowymi otwarta pozostaje obsada stanowisk kierowniczych. Abt nie przedstawił jeszcze swojego asystenta, ale uważa, że rozmowy idą w dobrym kierunku. „Moim zdaniem jesteśmy już naprawdę daleko” (tłum. red.) - powiedział trener.
Niejasna jest też przyszłość Uwe Gensheimera, którego rola w klubie pozostaje nieustalona po rozstaniu z Maikiem Machullą. „Mam z Uwe dobry kontakt i mam go nadal. Nie robię tajemnicy z tego, że byłem z nim w kontakcie jeszcze dziś rano” (tłum. red.) - powiedział Abt.
Według Abta Gensheimer jest dla niego ważnym partnerem do rozmów, ale szczegóły dotyczące nowej struktury klubu zostaną podane dopiero wtedy, gdy wszystko będzie jasne.
Źródło: handball-world.news





