Chrobry prowadzony przez Witalija Nata ma w tym sezonie bilans pięciu zwycięstw i dwóch porażek, co daje mu czwarte miejsce w tabeli.
Głogowianie po porażce w Kaliszu
Ostatni mecz podopiecznych Witalija Nata zakończył się porażką. W środę Chrobry przegrał na wyjeździe z Netland MKS-em Kalisz 28:29. Przegrał tylko jedną bramką, ale to Wielkopolanie byli w tym spotkaniu stroną dominującą.
W zespole z Głogowa wyróżnił się bramkarz Robert Stachera, który zanotował jedenaście obron przy trzydziestu ośmiu rzutach rywali. Krzysztof Komarzewski i Kacper Grabowski trafili po siedem razy, a sześć bramek dołożył Paweł Paterek. Rozgrywający Chrobrego otrzymał od selekcjonera Joty Gonzáleza powołanie na listopadowe zgrupowanie reprezentacji Polski.
Morawski chwali Paterka
Bramkarz kielczan Adam Morawski docenia rywala. „Za nim dobry okres, mam nadzieję, że na kadrze pokaże swoje najlepsze walory i zostanie tam na dłużej. Ma potencjał do rozwoju, gry w jeszcze lepszym klubie i życzę mu tego” - mówi Morawski.
Jak dodaje, w sobotę Industria musi zwrócić baczną uwagę nie tylko na Paterka, ale też na jego kolegów. „Równo w tym sezonie grają bramkarze, Kamil Mosiołek jest w dobrej dyspozycji, podobnie skrzydłowi. My okazujemy przeciwnikom szacunek, podejdziemy do tego meczu skoncentrowani, ale musimy zrobić swoje. Czyli wygrać” - podkreśla bramkarz Industrii.
Siedlarz: Patrzymy na siebie
Chrobrego komplementuje też Kamil Siedlarz, drugi trener Industrii prowadzonej przez Krzysztofa Lijewskiego. Podkreśla, że zespół z Głogowa jest rozpędzony i gra na fali. „Stać ich na niespodzianki. Przeciwko Orlenowi Wiśle Płock pokazali dobry handball, ale nie patrzymy na rywali, bo patrzymy na siebie i na swoje cele” - przyznaje szkoleniowiec.
Problemy kadrowe Industrii
W kieleckim zespole w sobotę zabraknie Dylana Nahiego, który doznał urazu oka. Rehabilitację przechodzą także Arkadiusz Moryto, Szymon Sićko oraz Milorad Bakić.
Źródło: orlen-superliga.pl





