Lubinianki od pierwszych akcji narzuciły swoje warunki. Podopieczne Beaty Karkut ruszyły do ataku błyskawicznie i po zaledwie pięciu minutach gry na tablicy widniało 5:1. Gospodynie wyglądały na zaskoczone tempem, jakie narzuciły przyjezdne, a zwarta obrona Zagłębia skutecznie blokowała próby płynnego rozegrania akcji przez miejscowe Pszczoły.
Gniezno nie poddawało się bez walki i po kwadransie gry zdołało odrobić część strat - było 4:8. Chwilami wydawało się, że miejscowe ruszyły do odrabiania trudnej sytuacji, jednak Lubin nie pozwalał im zbyt długo cieszyć się redukowaniem dystansu. Zagłębie kontrolowało przebieg wydarzeń i konsekwentnie utrzymywało kilkubramkowe prowadzenie.
Końcówka inauguracyjnej odsłony należała wyraźnie do mistrzyń kraju. W 28. minucie przewaga wynosiła aż sześć trafień (13:7), a do szatni obie ekipy schodziły przy rezultacie 14:9 dla gości.
Druga połowa pełna walki
Po przerwie zawodniczki z Gniezna wyszły na parkiet zdeterminowane do odrobienia strat. Poprawiona skuteczność w ataku pozwalała im systematycznie kurczyć dystans - w 36. minucie Zagłębie prowadziło już tylko 17:14. Wydawało się, że Pszczoły są na dobrej drodze do zrównania wyniku.
Lubinianki szybko jednak odpowiedziały serią trafień i w 40. minucie odskoczyły ponownie na sześć bramek (20:14). To mógł być przełomowy moment, ale gospodynie nie powiedziały ostatniego słowa. Zaciętość Enei MKS zaowocowała kolejną serią skutecznych ataków - w 45. minucie było już tylko 19:20 i hala w Gnieźnie żyła nadzieją na odwrócenie losów spotkania.
Zimna krew mistrzyń
Emocje sięgnęły zenitu, gdy miejscowe zbliżyły się na wyciągnięcie ręki od wyrównania. W tym kluczowym momencie doświadczenie i opanowanie obrończyń tytułu wzięły jednak górę. W 52. minucie Zagłębie znów prowadziło dwoma golami (23:21), a końcówka stała się areną zmagań o każdą piłkę.
Przyjezdne nie dały się jednak zaskoczyć w ostatnich minutach. Pewnie zamknęły spotkanie, a na tablicy wyników pojawił się końcowy rezultat 29:25 dla zespołu z Lubina, który dzięki temu zapisał na koncie kolejne cenne punkty.
Olivia MVP, ale Fernandes najskuteczniejsza
Nagrodę dla najlepszej zawodniczki meczu otrzymała reprezentująca Gniezno Olivia Šcípová - Czeszka rzuciła pięć bramek przy kapitalnej skuteczności wynoszącej 83 procent. Najwięcej goli dla zwycięzców zdobyła jednak Mariana Fernandes - siedem trafień przy 50-procentowej skuteczności w wykonaniu Portugalki.
ENEA MKS GNIEZNO - KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN 25:29 (9:14)
Enea MKS: Hypka, Petersen, Maćkowiak - Łęgowska 6, Šcípová 5, Szczepanik 4, Wabińska 3, Cygan 2, Fegic 2, Mokrzka 1, Popovcová 1, Kuriata 1, Rocha, Bartkowiak, Musiał, Głębocka
KGHM Zagłębie: Maliczkiewicz, Zima - Fernandes 7, Jakubowska 5, Matieli 4, Grzyb 3, Weber 3, Romero 2, Drabik 2, Fernandez 1, Cavo 1, Janas 1, Galińska, Niakate, Dydek, Cardoso de Castro
Źródło: superligakobiet.pl





